reklama

Staraczki na 2016 rok :)

No to już, bardzo dobre wyszło, tylko troche pieprzu mi się sypnęło tak... :s reflektujecie? :>
 

Załączniki

  • 1453236784402.jpg
    1453236784402.jpg
    47,6 KB · Wyświetleń: 56
reklama
Karola a ja głodna z treningu wlasnie wróciłam - zjadłam galaretkę i banana zeby nie obdzierać sie na wieczor a Ty takie rzeczy wstawiasz ! Mmmm dobra lecę pod prysznic -

Dziewczyny sa dwa wyjścia albo bardzo wierzyć ze sie uda , albo całkowicie odpuścić i 1 i 2 sie sprawdza , w pierwsza ciaze zaszłam jak juz całkowicie odpuściłam bo miałam podejrzenie endometriozy i byłam umówiona na laparo celem potwierdzenia , pojechaliśmy na wakacje i wróciliśmy z ciąża :) a drugi raz mocno wierzyłam od początku - mimo ze nawet super kompetentny lekarz który był przeciez najlepszym lekarzem jakiego do tej pory spotkałam , powiedział ze nic z tego nie bedzie - i mam usunąć ciaze - ale sie nie zgodziłam- sama brałam luteinę duphaston dużo leżałam i tydzień pózniej poleciałam ba usg z NFZ i okazało sie ze krwiaki sie wchłaniają a serduszko dzidzi zaczęło ładnie bic i urodziłam zdrowego pięknego i mega mądrego i swietnie rozwijającego sie synka - ale wierzyłam ze musi byc dobrze - przed tym usg ktore miało niby potwierdzić fatalny stan - mówiłam do brzuszka ze wierze w niego ze da radę i nie moze mnie zawieść i dał - teraz daje mi radość kaZdwgo dnia - nawet jesli cos zbroi i mogłabym sie wściec to sobie przypominam jak bardzo go chciałam i cała złość przechodzi :)

No sie rozpisałam - lecę pod ten prysznic :) dobranoc laski! Dużo nadziei i czekamy jutro na jakies pozytywy bo dawno nie było nic nowego :)
 
Karola a ja głodna z treningu wlasnie wróciłam - zjadłam galaretkę i banana zeby nie obdzierać sie na wieczor a Ty takie rzeczy wstawiasz ! Mmmm dobra lecę pod prysznic -

Dziewczyny sa dwa wyjścia albo bardzo wierzyć ze sie uda , albo całkowicie odpuścić i 1 i 2 sie sprawdza , w pierwsza ciaze zaszłam jak juz całkowicie odpuściłam bo miałam podejrzenie endometriozy i byłam umówiona na laparo celem potwierdzenia , pojechaliśmy na wakacje i wróciliśmy z ciąża :) a drugi raz mocno wierzyłam od początku - mimo ze nawet super kompetentny lekarz który był przeciez najlepszym lekarzem jakiego do tej pory spotkałam , powiedział ze nic z tego nie bedzie - i mam usunąć ciaze - ale sie nie zgodziłam- sama brałam luteinę duphaston dużo leżałam i tydzień pózniej poleciałam ba usg z NFZ i okazało sie ze krwiaki sie wchłaniają a serduszko dzidzi zaczęło ładnie bic i urodziłam zdrowego pięknego i mega mądrego i swietnie rozwijającego sie synka - ale wierzyłam ze musi byc dobrze - przed tym usg ktore miało niby potwierdzić fatalny stan - mówiłam do brzuszka ze wierze w niego ze da radę i nie moze mnie zawieść i dał - teraz daje mi radość kaZdwgo dnia - nawet jesli cos zbroi i mogłabym sie wściec to sobie przypominam jak bardzo go chciałam i cała złość przechodzi :)

No sie rozpisałam - lecę pod ten prysznic :) dobranoc laski! Dużo nadziei i czekamy jutro na jakies pozytywy bo dawno nie było nic nowego :)
Następnym razem uprzedzaj, to nie wrzuce :p
Też już dostawałam rady w stylu 'odpuść to zajdziesz', ale ciężko jest odpuścić jeśli tak strasznie się czegoś chce :/ a ja poprostu chcę bajtla do naszej rodzinki, psa i kota już mam ;)
 
Strawbelka tak troszke też przeszłam jak wielu z nas tutaj ;( czasami mam już dość tego wszystkiego tych szpitali , lekarzy , leków a szczególnie pobierania krwi ;( , czasami nie chce mi się już walczyć , martwić o to czy dam radę , czy nastepna coaża nie bedzie taka sama jak wszystkie wcześniejsze bo przecież nie mogę tyle razy tracić nie mogę ryzykować swojego zdrowia , przrciez są gdzieś granice wytrzymałości mojej macicy ;( . Ale wciąż mam marzenia i nadzieję po prostu chcę doświadczyć macierzyństwa , chcę być dla kogoś mamą nie muszę mieć gromadki nam wystarczy jedno zdrowe bez znaczenia chłopczyk czy dziewczynka chcemy już być w troje a nia zawsze wszystko we dwoje , chcęmy mieć rodzinę może być mała ta rodzina ale nasza ;) wiem filozofuje czasami tak mam !!!
Olvii tez tak mam, ze przychodza takie chwile ze juz mam dosc tej walki i chce sie poddac.
 
A ja dzisiejszy dzien zaczynam pozytywna mysla. Zaczynamy sie starac w nastepnym cyklu!
A DLA wszystkich kobitek ktore chca sie poddac. Nie war to sie poddawac, chociaz czasem war to lekko poluzowac
 
Hej dziewczyny :)

Smutek już mi przeszedł ... Nowy cykl, nowe szanse :)
Widocznie tak ma być ... tak to sobie tłumaczę ... widocznie to nie mój czas. Bóg wie co robi.

Wpadłam do Was na chwilkę dzisiaj ;) zaraz zbieram się z rodzicami i tesciami na dzień babci i dziadka w pkolu :) będzie dużo wzruszeń i łez :) pierwszy raz moja niunia bedzie miała wszystkich w komplecie w ten piękny dzień ! Ależ się cieszę :)
A potem druga zmiana w pracy.

Miłego dnia kochane :*
 
reklama
Dzień dobry, dziewczynki :)
Shiira miłej zabawy ;)
Kotek dopiero zaczęłam korzystać z ovufriend i mam nadzieję, że pomoże przy moich obliczeniach i obserwacjach, bo już przestałam wierzyć, że posiadam jakie kolwiek owulacje :D
Ruda a Ty testujesz? Jakieś szanse? :>
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry