Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja naszczęście jestem w miarę młoda i mam czas na to zeby "czekac" ale jeśli faktycznie kobieta późno zacznie się tu starać o dziecko i pojawiają się problemy to jest nieciekawie i chyba lepiej jeździć do Polski, fakt troche to bedzie kosztowac ale przynajmniej szybko działają i np ja mam wieksze zaufanie do Polskich lekarzy niż tutejszych

Mieszkam w Chester w uk. Miałam styczność z tutejsza służba zdrowia. Od ok 3 lat staramy sie z mężem o dzidzie. Poszlismy do GB, skierował mnie na badanie hormonów (FSH, LH i progesteron), meza na badanie nasionek. Wyniki wyszly dobre wiec skierowal Nas do kliniki leczenia nieplodnosci. Mialam konsultacje ze specjalista po 4 miesiacach czekania, pozniej po miesiacu badanie HSG (droznosci jajowodow). Po badaniu lekarz powiedzial ze sa drozne. Po tym czasie, czyli 9 miesiacy po badaniu wciaz czekam na kolejna konsultacje. Postanowilismy jezdzic do Polski i tam sie leczyc. W Polsce zrobilam kolejne badanie hormonalne, bardziej rozszezone, wyszlo ze mam podwyzszona prolaktyne 3-krotnie, po lekach juz mam wszystko unormowane, owulacje rowniez. Jestem rozcarowana sluzba zdrowia w uk i doradzam kazdej kobiecie starajacej sie jesli ma mozliwosc niech leczy sie w Polsce. Ja mam 31 lat i jakby leczenie trwalo w takim tempie jak tutaj to raczej moglalbym zapomniec o dziecku. Moze w innych rejonach Anglii jest inaczej, ale w okolicach Liverpool jest tragicznie.