Roxii
Mamusia 2013 :)
Dziub nooo to trzymam kciuki zeby tym razem to była fasolka
Co do facetów to myślę, ze to kwestia psychiki zawsze jest tak że jak musisz cos zrobić to jest mniejsza ochota niż jak robisz coś spontanicznie i bez przymusu, to takze dotyczy seksu. Ja jestem kobietą, a też wolę spontaniczny seks niż zaplanowany, bo owulacja... Tylko że my kobiety inaczej to odbieramy i wiemy że teraz trzeba i potrafimy się do tego dostosować, facetom trudniej się do tego dostosować oni trochę inaczej odbierają tą całą sytuację niż my. I trochę jest tak jak napisałaś, ze oni myślą ze ciąża sie wezmie nagle niewiadomo z kąd, albo bocian przyniesie. Wydaje mi się że oni trochę nie ogarniają tego, że trzeba w określone dni itd
yas no tak to już jest niestety, że w pewnym momencie namiętność wygasa, myślę że prędzej czy później każdej pary to dotyczy. Ważne żeby jakoś to przetrwac i podnieść się z tego choc nie wiem czy to możliwe... Wam z tego co piszesz się udało, mam nadzieję że zawsze już tak będzie

Co do facetów to myślę, ze to kwestia psychiki zawsze jest tak że jak musisz cos zrobić to jest mniejsza ochota niż jak robisz coś spontanicznie i bez przymusu, to takze dotyczy seksu. Ja jestem kobietą, a też wolę spontaniczny seks niż zaplanowany, bo owulacja... Tylko że my kobiety inaczej to odbieramy i wiemy że teraz trzeba i potrafimy się do tego dostosować, facetom trudniej się do tego dostosować oni trochę inaczej odbierają tą całą sytuację niż my. I trochę jest tak jak napisałaś, ze oni myślą ze ciąża sie wezmie nagle niewiadomo z kąd, albo bocian przyniesie. Wydaje mi się że oni trochę nie ogarniają tego, że trzeba w określone dni itd

yas no tak to już jest niestety, że w pewnym momencie namiętność wygasa, myślę że prędzej czy później każdej pary to dotyczy. Ważne żeby jakoś to przetrwac i podnieść się z tego choc nie wiem czy to możliwe... Wam z tego co piszesz się udało, mam nadzieję że zawsze już tak będzie

nieraz znajomi pytali właśnie czy nie mysleliśmy o adopcji, ale ja czuje że to nie dla mnie, jakoś chyba niemogłabym...
i ja juz sama nie wiem, czy sie martwic, czy olac to co powiedziala :-( ja mam nadzieje, ze to nie PCO :-( chociaz z tego co czytalam, to ciezko jest okreslic na jednym USG czy to PCO, zgupialam juz
Co do dupka to nie sądze żeby on chamował owulację, chyba by Ci o tym powiedziała, a nie kazała się starać. Juz w tym cyklu zaczynasz go brac??? ja wiem ze dupka się podaje na potrzymanie ciąży, czesto w Pl po in vitro go podają, ale wtedy wiadomo że jest już po owulce, nie wiem co w przypadku kiedy zaczyna się brać dupka przed owulką... kurcze poczytaj troche o tym, ale nie wydaje mi się żeby dała Ci coś co chamuje owulkę jak się starasz o dziecko...
Niespodziewałam się takiego obrotu sprawy, okazało się że tym razem będe miała krótki protokół (ostatnio miałam długi) i stymulacja potrwa góra 10 dni, takze najprawdopodobniej za tydzien w piątek już punkcja
cholera spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba, w ogóle psychicznie sie na to nie przygotowałam... Ale w sumie moze to i lepiej;-)