aniolkowa to super że @ się spóźnia, wedle Twojego życzenia

mam nadzieję, ze po zabiegu bedziesz w stanie pracowac nad fasolką;-)
miska pierwszy test mam zamiar zrobić w poniedziałek 12-go, myśle, ze powinno już coś wyjść, a we wtorek 13-go betka. Powiem Ci że mam złe przeczucia, jakos intuicja mi podpowiada, że nic z tego nie będzie, ale zobaczymy. Powoli nasatwiam się na porażkę, żeby mniej bolało, ale wiadomo nadzieja zawsze jakaś jest. Ostatnio w sierpniu jak się nie udało to jakoś w miare spokojnie to przyjęłam, nie rozpaczałam zabardzo, ale miałam trochę inną sytuację życiową i mniej mi zalezało.Teraz trochę się zmieniło i bardziej się w to angażuję, pozatym jestem zmeczona już tym in vitro, cały ten rok był poświęcony i podporządkowany tylko przygotowaniom do tego, nie chcę zeby kolejny tak wyglądał, mam dość i chyba dlatego chiałabym żeby się udało, bo do bólu i porażki już się chyba przyzwyczaiłam....
Pam no i super że sprawiłaś sobie nowy telefon, a co należy Ci się:-) Ciesze się, ze troche lepiej u Ciebie, odpoczywaj tam i obejrzyj sobie jakąś dobrą komedię na poprwę humoru.