Dzięki dziewczynki za wszystko jesteście kochane, ale ja wiem że juz jest pozamiatane, już mnie brzuch boli tak jak podczas @, czuje tak jakbym juz ją miała. Biorę jeszcze progesteron więc pewnie on hamuje @ ale myślę, ze do jutra sie rozkręci, nie ma już nadzieji:-

-

-(
Mam dosć tego, jestem zmęczona tym całym cyrkiem i moim życiem, najchętniej spakowałabym się i wyjechała na bezludną wyspę. Jeszcze szef mnie dzisiaj wkur**** bo jak zwykle jest jakis problem, mam zwolnienie lekarskie do 14.11 i on myślał że ja już 14-go będe w pracy, ja na to, że nie, bo zwolnienie mam do 14-go, wiec w pracy bedę 15-go to chyba logiczne! Ale szef twierdzi że księgowa mu powiedziała, ze skoro zwolnienie jest do 14-go to 14-go mam być juz w pracy

nie wiem moze to ja i lekrz jesteśmy nienormalni, bo zawsze było tak ze jak zwolnienie jest np. do 14-go to jest włącznie z tym dniem prawda?? zresztą kontaktowałam się dzisiaj ze znajomą księgową i też mi tak powiedziała, ze do pracy mam wrócić 15-go skoro zwolnienie jest wystawione do 14-go. No ale nie chciało mi sie kłócić z debilem i powiedział ze na 14-go da mi wolne niepłatne! Nie mam juz sił na to wszystko, wszyscy robią mi pod górę, nie mam ochoty i siły walczyć ze wszystkimi:-( Jak sie wkurze to pieprznę tą pracą i wszytkim w cholere, na niczym mi juz nie zalezy....