Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


mam nadzieję, ze szybko z tego wyjdzie, dużo zdrówka mu życzę
Z tą owulka Twoją to faktycznie dziwnie, może się jeszcze pojawi
wiem ze te mierzenia tempki, kontolowanie owulacji, ziółka itd. to bardzo wyczerpujące i w pewnym momencie brakuje człowiekowi sił. Ja jak jeszcze starałam się naturalnie, to też co jakis czas miałam taki kryzys i potrzebowałam odpocząc od tego wszystkiego, takze doskonale Cię rozumiem. Taka przerwa napewno dobrze Ci zrobi, bo jak się cały czas to kontroluje, a i tak nic nie wychodzi to można oszaleć
Życzę Ci duzo siły i cierpliwosci do dalszej walki;-)
wracaj szybko do siebie
ja też w tym miesiącu odpuszczam, przez te wyniki nie ma sensu, a miesiąc odpoczynku od mierzenia tempki i testów na pewno dobrze mi zrobi 






luty i tak spisałam na straty, bo się miniemy w ewentualną owulację, a zresztą miesiąc odpoczynku dobrze mi zrobi 

mialam dosc... powiedzialam koniec staran... ale wczoraj bylam w przychodni, rozmawialam z pielegniarka... w mojej przychodni trzeba sie starac 18 miesiecy by zaczeli dzialac... ale nic... musze sie umowic z GP, nasciemniam mu, ze sie staram 14 miesiecy
niech mi porobia badania...
no już się na poważnie zaczęłam martwić, nie dobra ty ;-) kochana, ja bym się nie poddawała, dopóki masz jeszcze jakieś szanse, to próbuj
a nie jest przypadkiem tak, że im jesteś starsza, tym te procedury powinny jakoś inaczej wyglądać? powiedz swojemu GP, że się już długo staracie, i że się martwisz swoim wiekiem, myślę, że powinno go ruszyć
i odzywaj się teraz częściej, skoro odzyskałaś okno na świat 

chyba jutro bede na glodowce hahaha
Pojedziesz do Pl i tam mam nadzieję unormują to tsh, a wtedy napewno się uda-zobaczysz!!!:-)
super, ze się odezwałaś i masz kontakt ze światem,w dzisiejszych czasach człowiek bez neta jak bez ręki
Dziekuję Ci za miłe słowa i za kciuki za mnie :*** Mi sie wydaje że ta moja siła i optymizm bierze się z bezradnosci, wiem ze to głupio brzmi, ale co mi innego pozostało? Musze wierzyć w to że kiedyś w końcu się uda, bo napewno tak będzie. Też co jakis czas mam doła i dosć wszystkiego, ale przeciez nie mogę usiąść i płakać, bo to napewno mi nie pomoże, nie mogę nic zrobić poza wiarą w to że kiedyś te lata czekania i cierpienia zostaną mi wynagrodzone;-) I Ty też musisz w to uwierzyć, daj spokój, napewno nie jesteś "za stara" na dziecko, niektóre kobiety w twoim wieku lub nawet starsze starają się o pierwsze dziecko, nawet u mnie w klinice in vitro refundują do 40-stego roku życia, wiec napewno nie jest dla Ciebie za późno, tym bardziej że nie starasz się o pierwsze tylko o drugie. Dopuki kobieta nie ma menopauzy moze zachodzić w ciażę i rodzić dzieci, organizm sam wie kiedy jest za późno, a skoro Ty wciąż masz owulację i jestes płodna to znaczy że za późno nie jest. Takie jest moje zdanie na ten temat i tego się trzymajmy;-) Ale faktycznie jak pójdziesz do GP to naściemniaj trochę ze dłuzej się staracie i że martwisz się swoim wiekiem itd może popatrzy na Ciebie łaskawszym okiem i coś zdziała
fajnie że już jestes z nami, informuj na bierząco:-)