Agitatka a teściowa zostaje aż do tego jak wrócicie do pl?? przede wszystkim myśl o tym że ci pomaga i dasz jakoś radę dla dzidziusia
aniołkowa nie dziwie się że masz wszystkiego dość... dla mnie zawsze najgorsze było to czekanie... ciągle musiałam na coś czekać... odpocznij... daj sobie trochę trochę czasu... nie wiem czy cię to pocieszy ale ja zaszłam w ciążę jak już o in vitro myślałam... tylko że mi tego lekarza jeszcze nie powiedział... trzymaj się
aniołkowa nie dziwie się że masz wszystkiego dość... dla mnie zawsze najgorsze było to czekanie... ciągle musiałam na coś czekać... odpocznij... daj sobie trochę trochę czasu... nie wiem czy cię to pocieszy ale ja zaszłam w ciążę jak już o in vitro myślałam... tylko że mi tego lekarza jeszcze nie powiedział... trzymaj się
ale ważne że cos się dzieje i że starają się znaleźć przyczynę waszych niepowodzeń. Wiem że dziś pewnie żadne słowa cię nie pocieszą bo jesteś zrezygnowana i zdołowana, ale to przejdzie i za jakiś czas nabierzesz sił żeby walczyć dalej. Ja wierzę, ze i tobie się uda szcześliwie donosić ciążę i w przyszłosci cieszyć się maleństwem, napewno tak będzie, ja to wiem:-)Trzymaj sie kochana, tulam cię mocno i zyczę duuużo siły, cierpliwości.
A Ty trzymaj się tam jakoś i odpoczywaj jaknajwięcej;-)
juz cała rodzina i znajomi mu na ambicje wjeżdzali włącznie ze mną
Naljepsze jest to ze przez 3 lata mielismy tu samochód i on jeździł bez prawka, tzn zawsze bralismy kogoś kto je miał, bo tu mozna jeździć na tym provisional ale z kimś kto juz ma prawko powyżej 3 lat. On głowinie jeździł autem do pracy wiec i tak zabierał kolegów i mógł jeździć bez prawka, ale normalnie wstyd, przez tak długi okres czasu nie mogłam go zmobilizowac zeby poszedł na ten egzamin, nie raz sie o to pokłóciliśmy. No a teraz w końcu zebrał się w sobie i poszedł, mam nadzieję, ze zda....
W końcu!! bardzo sie cieszymy i z tej okazji idziemy dzisiaj na obiadek do włoskiej restauracji:-) Mam nadzieję, ze nie bedzie mnie bardzo mdliło i będę w stanie coś zjeśc