Klaudyna i jak się czujesz?
Ja w niedzielę byłam w komisji na wyborach! Myślałam, ze ducha wyzionę! Wróciłam o 4 rano! Do tego w sob na uczelni cały dzień... Mama mi pilnowała Oliwii. I od soboty narzekała że się źle czuję. A ja myślałam, że specjalnie tak mówi, żeby się nie zajmować małą. Ale nikt inny nie mógł się nia zająć. I wczoraj się okazało, że wylądowała w szpitalu z migotaniem przedsionków! Podali jej lekarstwa uspokoiło się i wypuścili ją do domu.... Na razie się dobrze czuję.