Luxuorius
Moderatorka
to byly inne czasy i ja sobie nie wyobrazam jechac na zakupy i nie moc dziecku kupic pieluch, bo dwa tygodnie po wyplacie kasa sie konczy, teraz mamy inne zycie, inne realia i zycie jest drogie, myslisz, ze mnie nie boli, ze starania przelozylam, bo porzadnej pracy nie mialam i pracujac jako niania nie mialabym tam powrotu? boli jak cholera, ale ciesze sie, ze praca zostala zmieniona i moge w spokoju powrocic do staran, wiedzac, ze starczy mi na pediatre, leki i podstawowe rzeczy dla dzecka, o zyciu codziennym juz nie wspominajac, ktore najnormalniej w siwecie jest drogie, wiadomo, ze jakbym wpadla nie majac pracy to by tragedii nie bylo, zylo by sie po prostu od pierwszego do pierwszego dajac zęby w sciane na kilka dni przed wyplata i juz...ale nie takiego zycia chceNie Lux nikogo nie obrazilas, to jest twoje zdanie i masz do niego prawoJa natomiast uwazam ze dzieci sie rodzily kiedys w jeszcze gorszych warunkach niz my mamy. Nasi rodzice przezyli komune, nasi dziadkowie wojne, a nikomu nie przyszlo do glowy nie rodzic bo nie ma warunkow. A patrzac wstecz wszyscy moi przyjaciele mieli szczesliwe dziecinstwo - bez wygodnych wozkow mega bajer wyposazonych, bez termometrow do mleka, bez butelek ze specjalnego eko-materialu, itp itd Ale nikomu nic nie brakowalo!