Cześć
Ale miałam przeboje przez ostatnie dni. Dostałam wysypki w poniedziałek wieczorem, strasznie mnie swędziało. Przed snem zaczęłam sobie wszystko układać w głowie i naszła mnie myśl, że to przecież może być ospa! Mimo, że w weekend widziałam się z siostrą i ona mi powiedziała, że my wszystkie trzy ospę przeszłyśmy. Ale ja i tak twardo uparłam się, że to co mi wyskoczyło to niestety to..
Nie mogłam spać w nocy.. zasnęłam o 3 wstałam o 6 i już nie mogłam zasnąć. Oglądałam te zmiany i płakałam. Namówiłam męża żebyśmy pojechali na IP ale on mi ciągle mówił, że ospa tak nie wygląda. W szpitalu z IP wysłali mnie na oddział ginekologiczny i padło pytanie gdzie jest mój ośrodek zdrowia i że tam mam jechać, potem do jakiego ginekologa chodzę, to mówię, że prywatnie a babki do mnie z mordą, że tak to właśnie jest... Mam sobie jechać w takim razie do mojego gina. Pojechałam ok. 30 km do tego szpitala na darmo....
Wróciłam spłakana do domu i zadzwoniłam do ginki i kazała mi iść do dermatologa. Pierwszy wizyta na czwartek, nie dziękuję, drugi na piątek ale powiedziałam, że jestem w ciąży i udało się na następny dzień.
Także wczoraj pojechałam i diagnoza - osutka. Pani dermatolog powiedziała, że teraz jak łożysko przejęło funkcje produkcji hormonów, to taki efekt u mnie przez to wystąpił. Kamień spadł mi z serca. Tyle przepłakałam i się nastresowałam. Dziecko wszystko odczuło, bo poczułam nawet dwa razy kopniaki. Teraz jak się uspokoiłam to cisza tam w brzuchu.
Muszę obserwować czy mi zmian nie przybywa i smarować je. A swędzą okropnie... Jeszcze mój kochany mąż jadąc ze mną samochodem zaczął wyprzedzać w ostatniej chwili i myślałam, że już się zderzymy. Musiał ten z naprzeciwka przyhamować. Tyle stresów w tej ciąży, że szkoda mi mojego maleństwa. W poniedziałek idę na wizytę.
Ewela i Kruczyca jak ja Wam zazdroszczę przygotowań

Ja z targów wzięłam pełno ulotek

Najbardziej zależało mi na fajerwerkach i barmanie ale w ostateczności nie skorzystałam z nich, tylko poszukałam innych na własną rękę
Lux trzymam kciuki oby @ nie przylazła! :*