dziewczynka86
Aktywna w BB
Ello i Ewa bardzo Wam gratuluję! :-) Mam nadzieję, że rozpoczęłyście szczęśliwą majową passę!
Waiting, współczuję, ja też zawsze strasznie psiaki przeżywam... Przecież one są jak członek rodziny, domownik. Jeszcze jak rodzice musieli ostatniego uśpić, bo biedak miał nowotwór i już się potwornie męczył to ja byłam bardzo bardzo daleko i jeszcze dodatkowo miałam wyrzuty :-
-
-(
Neta, Waiting, ja Wam chyba oddam listę do prowadzenia, bo ostatnio się tyle dzieje, że jestem tu strasznie rzadko i to bez sensu żebym ja ją prowadziła.
Tak przy okazji, ja jeśli zatestuję to dopiero w niedzielę, piątek będzie za wcześnie.
Waiting, współczuję, ja też zawsze strasznie psiaki przeżywam... Przecież one są jak członek rodziny, domownik. Jeszcze jak rodzice musieli ostatniego uśpić, bo biedak miał nowotwór i już się potwornie męczył to ja byłam bardzo bardzo daleko i jeszcze dodatkowo miałam wyrzuty :-
Neta, Waiting, ja Wam chyba oddam listę do prowadzenia, bo ostatnio się tyle dzieje, że jestem tu strasznie rzadko i to bez sensu żebym ja ją prowadziła.
Tak przy okazji, ja jeśli zatestuję to dopiero w niedzielę, piątek będzie za wcześnie.
). Czyli mój facet miał nosa wczoraj
, no ale jak 2-3 dni do wzrostu temperatury to może to niekoniecznie dziś tylko np jutro... z drugiej strony nie wiadomo czy temperatura wzrasta w dzień owu czy pare dni po. Jedna wielka loteryyyyjaa. No nic co będzie tak? Człowiek się raczej wstrzelał przez kilka miesięcy i nic to może jak się nie wstrzelił to akurat
.
:-)
tym razem oboje, ale już wiem skąd poprzednią i tą przywlokłam- z kibelka w mieszkaniu studenckim znajomych (nigdy więcej siadania na obce deski po alkoholu, normalnie nie siadam ale jak wypije to się chwieje i cłop). Także kwarantanna i leczenie. Dobrze, ze wyluzowałam w tym miesiącu bo bym się podłamała normalnie - jak samo z siebie nie wychodzi to jakieś gó...sie przypałenta.
