Błonka, super!!! :-) Ja czytałam chyba na bocianie, jak jedna para starała się o dziecko kilka lat, jak my. No i w końcu czas na IVF, wzięli pożyczkę. Dziewczyna się wkurzyła, bo w miesiącu kiedy mieli podejść do IVF zachorowała i przełożyli zabieg. Narzekała i narzekała, że ma pecha, że na pewno się nie uda, że to zły znak i takie tam. Potem jeszcze doszło, ze chyba jej się cykl rozregulował, bo nie dostała @, poszła na wizytę, a tam naturlasek się zagnieździł
Z tego co pamiętam urodziła zdrowego synka :-)
Carola, nie jesteś sama
damy radę! Musimy 
Ja na kota sobie pozwolic nie mogę, mam alergię, no i moje amstaffy z pewnością nie wyraziłby zgody hahahahaha
Z tego co pamiętam urodziła zdrowego synka :-)Carola, nie jesteś sama
Ja na kota sobie pozwolic nie mogę, mam alergię, no i moje amstaffy z pewnością nie wyraziłby zgody hahahahaha

w długie zimowe wieczory kombinowałam co tu robić i zaczęłam robić strony www 
