reklama

Staraczki Weteranki...

witam i ja u mnie raczej @ za zakretem a dzis w nocy uwaga lunatykowalam
almafi my badania planujemy na kwiecien teraz nie mielismy na to czasu bo przeprowadzka ale w sercu mialam nadzieje ze przez natłok zdarzen nie bedzie to potrzebne ale @ jeszcze nie dotarla ale pewnie jutro przylkezie
 
reklama
ja tak nagle zniknęłam bo koleżanka przyszła to nie bedę przy niej klikać jak się 5 dni nie widziałyśmy to też było o czym pogadać..


Balbinka-dzięki..Neste musialismy uśpić ,ale-jakkolwiek to brzmi -zrobiliśmy to z miłości..
miała tego guza wielkiego jak jej głowa(Ona była wielkości kota)na zewnątrz szyi..był bardzo unerwiony...;( weterynarz powiedziała,że jeszcze trochę i zastrzyki z morfiny by były potrzebne...nie podjęła się operacji bo ten guz na aorcie był umiejscowiony..a poza tym Ona ważyła 3,5 kg -Jej serduszko nie wytrzymałoby narkozy....
ale miała dobre życie-wiele osób Ją kochało...nigdy nie była na łańcuchu...nikt nigdy jej nie uderzył-miała pełną miskę i masę miłości-Ona też dawała mna dużo miłości i radości......dlatego trzeba było dać jej godnie odejść...nie mogłam pozwolić aby dalej nie meczyła...
Tom pochował ją między 2 brzózkami ......codziennie gdy wsiadam do auta "widzę" Ją...
to był członek naszej rodziny i bardzo za nią tęsknię...Bono jest przekochany ,ale nie jest zamiast Nesty-Nesta ma specjalne miejsce w moim sercu...to ona witała dzieci gdy przywieźliśmy je ze szpitala...to Ona płakała zemną po 2 poronieniach....ehhhhhh Nestusiu brak mi ciebie......:((


Kwiatek nie wywołuj @ z lasu...
a lunatykowania niezazdroszę...


Wikula a Ty w pracy kochana ???

Bree- kiedy Ty poznasz płeć niuni??

Kahaka jak tam nasza Agatka ??
 
Mama... No i poryczałam się :-(
Nasza Balbisia w tym roku kończy 11 lat, ale odpukać, czuje się doskonale :tak: Tak bardzo pragnę, aby właśnie ona doczekała momentu, kiedy wrócę ze szpitala z naszym dzieckiem... :zawstydzona/y: Ona tak kocha dzieci!
Echhhhh :-(

Nie dałam rady dzisiaj umyć okien, wzięłam się za sprzątanie i zrobiłam takie generalne porządki. I jeszcze mam pęcherze po weekendowym grabieniu :confused2:

No nic, ja zmykam na spacerek do lasu. Biorę Balbiśkę i jej wnuka Groszka, może jakieś fotki zrobię ;-)

Buziaki
 
Balbinka zapraszam do mnie...wlazłam po pracy, zobaczyłam bajzel i...położyłam się:-D.
My mamy naszą staruszkę, ma już 11 latek:)
 
mama kurcze ja też mam łezki w oczach ...my mamy naszego owczarka 4 lata, ale też jest jak członek rodziny, moja Nikusia kładła się obok niej jak była chora i nie pozwalała nikomu podchodzic, sama musiała się opiekowac pieskiem. Nie ważne, że 3 raz taki jak ona :tak: Zresztą psotnica jest ale życia sobie bez niej nie wyobrażamy...
Ja już na odkurzaczu latałam bo patrzec nie mogę jak słońce świeci i widac kurz :baffled:
 
Balbinka z całego serca życze ,żeby Balbisia doczekała się i dumnie przywitała Wasze dziecko w domu;)
miłego spacerku..


Błonka dzięki.....kochałam tego psiaka bardzo..
Bonusława też kocham,ale zawsze będę pamietać o Nestusi...


Nikusia ja też nie wyobrażam sobie zycia i domu bez zwierzaka..
pogłaszcz swojego owczarka;))

Carolaaa nasza Nesta miała 9 lat jak odeszła...Bono dopiero co skończył rok..jest z nami od pół roku...rozkochał w sobie w 2 godziny...


Zuza odebrana,zaraz bedzie Tom..
 
mama - tak ja w pracy od rana, potem obiadek, nadrobienie tego co naskrobałyście, no i teraz juz wszystko zapomniałam...
ech wstawanie o 5 nie jest dla mnie, ale jak trzeba to trzeba...
 
Zapisałam się do Invicty na bezpłatne konsultacje, dostanę 50% na wszystkie badania przy okazji...może warto...

Mama wiem jak jest, my Zarkę mamy niecałe 2 lata,Roszpunkę ponad rok, kotek 2 tygodnie a już dawno wszystkie są częścią rodziny:))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry