zjola ja się już przyzwyczaiłam, nawet mi później zaczęły smakować

ale teraz to istna udręka, odrazu mi się robi niedobrze jak mam je w ustach zwłaszcza, że muszę brać 4 naraz

a gdzie Ty masz tą swoją fotę, komentarze są, ale nie ma fotki

czy ja niedowidzę

Ostatnio też podczytywałam Was i odrazu lepszy humor miałam

rozmowy dotyczyły wag i jedzenia. Ja już się nie wypowiadam na temat jedzenia, bo działa mi na nerwy i jak tak dalej pójdzie to będą mnie karmić przez rurkę

oj, nie smakuje mi nic poprostu.. Waga, hmm, chyba macie wszystkie dobrą wagę, zresztą zależy jaki kto ma wzrost. Ja to wogóle jestem jakaś dziwna, całe życie byłam jak szkielet, jadłam i jadłam i wogóle nie tyłam a nawet miałam niedowagę, a teraz to chyba wporządku jest bo ważę 60 kg przy wzroście 165cm, przytyłam tak jakoś nagle i jestem taki klopsik. A klopsik bo wogóle mam drobną budowę ciała, kościki takie malutkie drobniutkie, skromniutkie, tylko tkanki tłuszczowej dużo

haha
suzi

gratulacje, maluszek już na świecie
mama ja wiem, wleciałam jak po ogień

ja dopiero się rozkręcam i za jakiś czas będę pisać co u mnie

mam tu też jakieś zaległe, obiecane fotki do wstawienia
