Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Balbinka ...no szok... Ale kurcze skoro doprowadził do takiej sytuacji w przypadku Twojego męża to ja nie wiem czy to dobry pomysł aby mu zwracać prawko
No najważniejsze, że jemu nic się nie stało i przestań się telepać no już Mama nic się nie martw....ja tam wszystko rozumiem jak miałam dość to sama wiesz, że na rok się zaszyłam także czekamy nie ma cudów. Podniesiesz się i pamiętaj, że zaraz nowy cykl i działacie ze wspomagaczami....urodzisz zobaczysz i ja i Ty i Balbinka i reszta i aż roić się będzie od zdjęć
BUZIOL
Zjola:-( no rzesz.... Kurcze....trzymaj się tak ?
A z tym gardłem to chyba masz takie zawodowe tez problemy nie? Bo nauczyciele chyba dużo mówią więc tak w sumie narażona jesteś nie ?
Dziewczyny, no mój mąż jechał do pracy służbowym samochodem Toyotą Avensis. Prawe przednie koło złamane i ostro wgnieciona karoseria. Tamten jechał żukiem. Był trzeźwy. Nie było mnie na miejscu. Ja się domyślam, że poszło o martwy punkt w lusterku, ale nie zmienia to faktu, że zwiał z miejsca wypadku. Z przodu mogło jechać dziecko, mogło się komuś coś stać! Nikusia, ja też na początku byłam zła jak się dowiedziałam, że oddali mu prawko. Ale jak już troszkę ochłonęłam to pomyślałam sobie, że może ten facet jest jedynym żywicielem rodziny i zaraz przed oczami miałam gromadkę małych dzieci
Kwiatuszq, mamy drugie auto i trzecie ;-) I tak mieliśmy zamiar jechać Jeepem, bo jedziemy z dwoma psami + manele, także wygodniej i na pewno bezpieczniej bo to duże i "silne" autko Seicento awaryjnie odpoczywa w garażu, ale jakby co, to też byśmy się zmieścili - testowałam już taki wyjazd - 2 psy + dwoje ludzi + manele. To niesamowite jak to auto potrafi dużo zmieścić hahaha
Kinga, tutaj chyba każda babeczka martwi się i kibicuje pozostałym babeczkom Mamy nie było jakiś czas, a to MAMA założycielka naszego wątku no i wczoraj roczek minął
Zjola.......... Cholernie mi przykro ale pewnie ja w poniedziałek dołączę do ciebie
Nikusia - to prawda. Ja już mam nawet jakieś zmiany na strunach ale instruktorzy warsztatów terapii zajęciowej są traktowani jak zwykli pracownicy. Pracujemy po 40 godzin tygodniowo i nie mamy karty nauczyciela ani dodatków za szkodliwą pracę pomimo, że przejmujemy młodzież ze szkół specjalnych. O urlopie związanym z nadwyrężeniem głosu możemy tylko pomarzyć
Balbinko - wypluj, to albo odszczekaj, bo normalnie dam ci klapsa!!! Ja myślę, że ta fasolka poszła do ciebie. Może byłaś pierwsza w kolejce
oczywiście że tak każda z nas kibicuje starającym się
chodziło mi o to że o mnie tu nikt nie pyta jak nawet mnie nie ma pare dni... rozumiem że masz na myśli to iż ja jestem mniej ważna od mamy skoro nie założyłam wątku, i o mnie nie ma co pytać już.. ja tak to odebrałam.
Na tym wątku też jestem już długo... znam wiele z was... może nie czesto piszę bo nie żyję życiem wirtualnym i nie mam na to tak czasu jak niektóre dziewczyny z bb ale jestem też... lubię was bardzo i czuje sie przywiązana do bb po tylu latach.
zjola przykro mi że @
Kinga - skarbie, za mną też czasami nikt nie tęskni. Na początku mnie to bolało a teraz wiem, że to nie ze złej woli, tylko raczej z przeoczenia albo z niechęci do pisania raczej to wynika. Ja też święta nie jestem. Czasami myślę o kimś, że się nie pokazuje a ani słówkiem się nie odezwę, pipka jedna
ja jestem wyrozumiałą osobą...
poprostu każda z nas tutaj powinna być traktowana podobnie uważam a nie że jedna lepiej druga już pominięta bo to smutne...
wiele na bb przeszłam... sporo było kłótni swego czasu na różnych wątkach. od tego czasu ja się już nie kłócę bo po co.. to tylko wirtualny świat. chociaż przyznam że można się związać z niektórymi osobami