Cześć babeczki!
Ja od wczoraj siedzę w dołku

Mojego M nie ma prawie tydzień ale czuję, że on nie potrzebuje ze mną kontaktu. Ja się dwoję i troję, żeby na skype pogadać a on albo zapomina, albo jest zdziwiony, że ja się dobijam
. Już wczoraj mu powiedziałam że chyba nie będę codziennie z nim gadać, bo to nie ma sensu. Na dokładkę powiedział, że Japonki są bardzo ładne i on nie wie czemu jego koledzy, którzy byli już wcześniej w Japonii mówili, że tam są same brzydactwa. No to mu wyjaśniłam, że na pewno przy żonach tak mówili, żeby w nich zazdrości nie wzbudzać. No i tak doszłam do wniosku, że ja japonek szczupłych młodziutkich nie przebiję z moim wiekiem i na domiar puchnącą stopą
. Cholera najwyraźniej sks mnie dopada.
Tak się zastanawiam dlaczego ja muszę wyjść z siebie i stanąć obok, żeby faceta przy sobie zatrzymać, ech. Ja wiem, że on pewnie mnie nie zdradzi, ale chodzi mi o to uczucie a nie tylko o mieszkanie razem

A tu ani kocham Cię, ani tęsknię

Chyba dzisiaj nie będę dzwoniła.
Pozdrowionka