reklama

Staraczki Weteranki...

jestem po zakupach i lukam na chwilę :)

Zjola :)))) buziaki słodziaki dla Ciebie i Ziółka :))))
rośnij zdrowo kochana :)

Nikusia cześć i czołem ;)) mowisz ,że też ładowałaś akumulatorki ??
ja też się za doopkę wzięłam ,ale ja tak po prostu -nie biorę leków..
mam 170cm i ważyłam 65,5..dziś mam 63..
jem wiecej owoców,piję wodę jem ciemny chleb
nie jem słodkiego,masła,smażonego

a waga sobie leci :))

na grilla kupiłam kiełbaski i cycki z kuraka -ja zjem cycki..
do tego mam ogórki kiszone i mizerię..
chlebek pewnie z 1 zjem bo lubię z grilla taki podpieczony:sorry2:

słodkie kupiłam dla dzieci a dla nas piffko ktorego nie ruszę ...śliwki i arbuza..

latem da się odchudzać kiedy zatrzęsienie owoców..



lecę przygotowywać stół i krzesła na ogród..
jak któraś chętna na grillka to zapraszam:tak:
 
reklama
Koralikowa...ciasto razowe wyszło rewelacyjne....nie mam pojęcia jak wstawiac zdjęcia więc zdjęcia nie będzie ale ja jestem żywym dowodem, że się da :tak::tak: zrobic razową pizze:-D... gubię średnio kg. na tydzień i schudłam już 3 kg....
Moja waga wahała się jak nie wiem co !!!!! jakiś czas temu było 58 później jak pofolgowałam prawie co tydzień grille itd to doszłam uwaga do 63 :-(:-(:-( przy wzroście 168:-(....no i od tej wagi zaczęłam dietę ze względu na insulinoopornośc także wczoraj było 59!!!!
Mama ileż ja bym dała za owoce mniam.... mi przy diecie nie wolno ich jeśc, żadnych, ani nawet przetworów, soków, napojów nic a nic... ale np. pieczywko razowe mąż mi piecze....na ognisku wczoraj też kromeczkę sobie zapiekłam także spoko...
No i dla mnie nowośc przykaz jedzenia co 3 godz. sprawia, że nie podjadam tylko nagle patrzę o już coś powinnam zjeśc... także jem i nie jestem jakoś wilczo głodna.
Moim marzeniem jest 55 bo z taką wagą zaszłam z moją Nikusią w ciąże i chociaż na razie nie staramy się to i tak waga 55 dla mnie idealna :tak:
 
No widzę dziewczyny, że się dietetycznie zrobiło a ja w odwrotnym kierunku, chociaż chciałabym przytyć nie więcej jak 8 kg, zeby mnie mogło moje kopytko nosić. Ja dzisiaj na kolację mam wędzonego łososia. Chyba mogę co?
 
nikusia ooo moj wzrost i hmmm niestetsy ale nie moja waga,,ja mam 61:zawstydzona/y:..i kiedys zawsze mialam 56 i kazdy gadal,ze za chuda jestem...a dla mnie bylo super...ale zgubic teraz nie moge..a chcialabym miec 5 z przoduuu..

zjola hmm chyba jo...

mama ja ja chetna,,oj jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
 
Koralikowa- to nakrywam i dla Ciebie :))

Nikusia ja już chyba 5 z przodu nie zobaczę...mam 33 lata i już nie ten metabolizm...będę szczęśliwa jak zjadę do 60kg :)

Zjola mi ginek mówił ,że np.wędzonej makrelki nie mogę a uwielbiam więc chyba wędzonego łososia tez nie można...chodzi o to ,że proces wędzenia nie "wybije" listeriozy np..


Cora ??????????

Błonka przyjemności :)
 
reklama
Mmm - ty ciągle kucharzysz. Co można zrobic z wędzonym łososiem, żeby go poddać obróbce termicznej. Moze po ugotowaniu albo chociaż sparzeniu byłby jednak jadalny?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry