Hej dziewczynki
Corazon, kochana, tylko spokojnie! Jaki lek dostałaś? Acard? Ja całą ciążę z Agatką byłam na Clexanie (zastrzyki) a potem na Acardzie i widzisz, Agatka cała i zdrowa. W poprzednich ciążach nie brałam.
zjoli pewnie chodziło o badania na zespół antyfosfolipidowy, ale nie wiem, czy to się w ciaży bada(?). Mnie badali po poronieniu (drugim) i tak naprawdę nic nei wyszło, ale gin moja twierdzi, że ja mimo wszystko ten zespół mam. I pewnie mam rzeczywiście, skoro leki przeciwzakrzepowe pomogły. Będzie dobrze.
zjolka, litości z tymi wymiotami! Mowię Ci po raz enty, że wymiotowałam JEDEN RAZ i jakoś o martwej ciąży to nie świadczyło...Wiem, że się stresujesz, ale objawy WCALE nie są gwarancją zdrowej ciąży...
mmm, szkoda, że daleko mieszkasz, byś mi pogotowała

ja jak raz na tydzień zrobię obiad, to jst święto..biedny mój mąż.
Mnie dziś Agatka popłakuje. Do południa były u mnie 3 dziewczyny z poprzedniej szkoły + dyrektor. Miło było, Agatka dostała prezenta ;-) w ogóle to tak piszczała na ich widok, że szok. Spodobało jej się, że tyle osób na nią zwracało uwagę.