Cześć jestem i ja.
Własnie wróciliśmy.
Byliśmy u teściów na rocznicy ślubu - 35. Podarowaliśmy im kosz a w nim kwiaty, praliny i cognac.Nawet fajnie było. Ja byłam kierowcą bo coś pić nie mogę. Brzuch mnie boli - jajnik kuje ale tak, że aż mnie zgina. Nie wiem co to, boję się, że może pęchol nie pękł.
Ewcia współczuję przeżyć. Cholerka sama musisz rozważyć, czy czujesz że on godny jest kolejnej szansy. W takim wypadku nie warto słuchać serca niestety - jeśli zdrowy rozsądek podpowiada, że nie warto, to lepiej przecierpieć ale się uwolnić od toksycznego związku. Ja wiem coś o tym. Zakończyłam z wielkim hukiem beznadziejny związek i zaraz poznałam mojego D. Choć tamten jeszcze próbował mi przez długi czas zatruwać życie. Teraz mam cudownego męża i każdego dnia dziękuje za niego Bogu bo jest naprawdę świetny i wiem, że pasujemy do siebie.
Życzę Ci żebyś miała kogoś takiego przy swoim boku. Jeśli czujesz że Twój obecny nie jest tym właściwym, to daj sobie szansę na spotkanie prawdziwej miłości.
Kahaka śliczne czapusie :-) Masz talent!!
Oliwka strasznie mi przykro z powodu Twoich problemów. Wiem, ze na pewno jest Ci ciężko, bo chciałabyś dla siostry szczęścia i spokoju.
Mama, Mmmm - witajcie :-)