reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki Weteranki...

Cześć z popołudniową kawką.
Niunia, przykro - ale tak jak mama mówi zadzwoń do inspekcji pracy, tam jest prawnik właśnie do takich spraw. Skonsultujcie się. Lipa bo teraz pracodawca jak jest umowa na czas określony to nie musi podawać przyczyny zwolnienia. I pewnie nie poda, żeby się nie sądzić.

Lilith zakupki zrobione, kopertka zapakowana

A co do kuraka.... Bo mój bez szyi był i mu ta butelka wyszla górą, że tak powiem. A w przepisie było, że piwo ma zacząć wrzeć i go obmywać. Upiłam z butli dwa łyki jak kazali ale piwo w ogóle nie wrzało a o obmywaniu to nawet nie było mowy :/ Musze następnym razem zrobić Waszym sposobem.

Kuzynka mi dziś chciała dać swoj zapas dupka ale się speniałam i nie wzięłam. Trochę się boję tak bez konsultacji bo i tak mam popieprzone te hormony od tarczycy. Tylko szkoda cyklu jak się w poniedziałek okaże że progesteron niski :/
 
reklama
niunia to jakaś porażka, też mi sie wydaje że nie mają prawa. Wypadek to wypadek, jaka wina pracownika??? chyba zgłupieli. co innego gdyby był nietrzeźwy czy coś ale błagam. Bo to właśnie jest ubezpieczenie! Walczcie bo jak na mój zdrowy rozsądek prawo po waszej stronie.

Mama, lilith to już wszystko rozumiem z tym kurczakiem, wyprobuję przy najbliższej okazji. Najbardziej nie lubie takiego suchego miesa a to będzie extra już czuję:)
 
Lilith ściskaj poślady i do roboty!! Będzie dobrze. Musi w końcu być, bo ja już robię dla mojej córeczki ubranko na chrzest. No dobra zrobiłam na razie czapeczkę ale to już coś.

Aaaa bo nie mówiłam Wam. Pierwszą będę miała córeczkę ;-)

Już zapowiedziałam mojemu M., że na początku czerwca badanko go czeka, bo ja chcę wspomagacze od gina a on mi nie chce dać bez badania nasionek :))

Ps. A w ogóle Lilith skąd jest Twój nick?? Czytałam ostatnio opowieść o Lilith - niezłe ziółko ;)
 
Bree- cześć ,mogłas brac dupka jak Jej juz niepotrzebny-po konsultacji z ginem juz byś miała:)
no i tak jak piszesz-zaciskamy poślady i do przodu;))

i zycze pierwszej córy-ja też takie marzenia miałam i sie udało!

Tymonka- oj bedzie dobry ten kurczak -zobaczysz:)))

Bree- na drugi raz jak Ci sie trafi kurczak bez szyi to zaszyj mu górę i bedzie dobrze:)
 
Wiecie co ja ostatnio tak sobie myslałam kolejny raz słysząc "wyluzujcie, nie myślcie to sie uda" że jakby tym osobom którym dziecko przyszło tak lekko nieudawało się 2-3 miesiące to by chyba w depresji już były! my twardzielki jesteśmy, nic nas nie złamie. A małe dołki po drodze przeszła z nas chyba każda i co- dalej walczymy.
Jak patrzę na mój suwaczek to cały czas się zastanawiam kiedy na nim będę odliczała dni do porodu i czy ten czas wogóle nadejdzie. A ja to bym chciała mieć wielodzietną rodzinę, ja taka miałam i innej nie umiem sobie wyobrazić... dlatego tak przeżywam to czekanie bo się boję ze już nie zdążę spełnić mojego marzenia. mam 28lat i mimo że młodo sie czuję i wyglądam na dużo mniej to biologia jest biologią...
 
a no i mi suwaczek gdzieś zniknął. to znak zebym nie smęciła. ale jaja! jak go włączyć powiedzcie lepiej
 
Ściskam, ściskam.. chyba każdy ma czasem gorszę dni, dobrze mam tu Was i jest się komu wyryczeć bo inni to od razu by gadali, że oszalałam..
Na prawdę dziękuję za miłe słowa i wsparcie :tak:

Bree to ja zapowiedziałam synka. W pierwszej ciąży byłam przekonana, że to synek od samego początku.. a widziałam któraś babeczka ma tu taki fajny podpis, że dzieciątko tylko zmienia datę przyjścia, więc tak się tym pocieszam i myślę, że teraz czas na mojego małego będzie :-D
Poważnie, już sobie wole wmawiać dziwne ale pozytywne myśli niż tak rozpaczać po kątach :-D


A co do kuraka mój też nie opływa jakoś i nie ścieka i wychodzi bardzo dobry. Trzeba uważać przy zdejmowaniu bo może odpaść i wpaść do tego tłuszczu - tego nei znoszę :wściekła/y: albo jak mu noga odpadnie :wściekła/y:
I co do szyi mój też nie ma, to chodzi o tą skórę by ona jakby owijała główkę butelki, a ta główka z reguły zawsze wystaję :-D



Doczytałam,

Mama skąd Ty tą szyję bierzesz?? u mnie jest dziura po niej i w nią nabijam butle :confused:

Bree co do nicku, to sama zobacz kiedy się tu zapisałam.. wtedy lubiłam takie hmm "opowieści dziwnej treści " :-p to i nicku takiego używałam :-p


Tymonka, rację masz. My silne i wytrwałe. Ale czasem może nas jednak najść na gorszę dni.

Suwaczek z odliczaniem do porodu na pewno zobaczysz, jak my wszystkie :happy2: byłoby fajno jakbyśmy wszystkie razem zaskoczyły :-D
 
Ostatnia edycja:
Wiecie co ja ostatnio tak sobie myslałam kolejny raz słysząc "wyluzujcie, nie myślcie to sie uda" że jakby tym osobom którym dziecko przyszło tak lekko nieudawało się 2-3 miesiące to by chyba w depresji już były! my twardzielki jesteśmy, nic nas nie złamie. A małe dołki po drodze przeszła z nas chyba każda i co- dalej walczymy.
Jak patrzę na mój suwaczek to cały czas się zastanawiam kiedy na nim będę odliczała dni do porodu i czy ten czas wogóle nadejdzie. A ja to bym chciała mieć wielodzietną rodzinę, ja taka miałam i innej nie umiem sobie wyobrazić... dlatego tak przeżywam to czekanie bo się boję ze już nie zdążę spełnić mojego marzenia. mam 28lat i mimo że młodo sie czuję i wyglądam na dużo mniej to biologia jest biologią...

Racja, racja.
A suwaczek jak to kiedy zmienisz?? Za dwa tygodnie!!
 
Tymonka- już masz suwaczek :))

ja też zawsze marzyłam o licznej rodzinie,ale nie pomyślałam ze takie chocki klocki będą w realizacji...bardziej myślałam ,ze bedzie trzeba sie zabezpieczać a tu od czasu jak jesteśmy małżeństwem zerooo zabezpieczeń i co???
ale doczekamy się -łatwo sie poddac i narzekać ..trudniej walczyć i brać życie za rogi!!
ale mamy jeszcze siłe do walki!!i wzajemne wsparcie !!


może jutro testy przyjdą bo dziś listonosz już był na osiedlu u mie 2 razy i lipaaaa!
 
reklama
Ściskam, ściskam.. chyba każdy ma czasem gorszę dni, dobrze mam tu Was i jest się komu wyryczeć bo inni to od razu by gadali, że oszalałam..
Na prawdę dziękuję za miłe słowa i wsparcie :tak:


A co do kuraka mój też nie opływa jakoś i nie ścieka i wychodzi bardzo dobry. Trzeba uważać przy zdejmowaniu bo może odpaść i wpaść do tego tłuszczu - tego nei znoszę :wściekła/y: albo jak mu noga odpadnie :wściekła/y:
I co do szyi mój też nie ma, to chodzi o tą skórę by ona jakby owijała główkę butelki, a ta główka z reguły zawsze wystaję :-D

Masz rację, ja na prawdę nie mam się komu wygadać poza Wami. Moje najbliższe przyjaciółki obie dzieciate. Jedna za trzecim podejściem, druga za pierwszym i teraz o drugie się będą starać. Nie mam z nimi o czym gadać. W ogóle nie rozumieją o czym mówię. One nawet nie wiedzą nic o fazach cyklu, śluzach, temkach - nigdy im ta wiedza nie była potrzebna. Tylko czuję takie współczucie jak im mówię że nie tym razem znowu. Więc wolę się wcale nie odzywać.


Uśmiałam się z Twojej opowieści o kuraku. Już sobie wyobrażam Twoją frustrację jak kurakowi noga odpadnie :)))))
 
Do góry