Hej z rana
Pogoda u mnie piękna, a tu do pracy popołudniu, płakać się chce;/ Ja wczoraj byłam pewna, że @ przylezie, bo brzuch bolał i na nic innego się nie zapowiadało. Dzisiaj brzuch nie boli, troche jajnik, ale cyce dają popalić.. Zobaczymy, nie chwale dnia przed zachodem słońca.. Jakaś taka iskierka nadziei w mojej głowie się pojawiła
Haruna, tule, wstrętna @, nie wiem po co przylazła:/
Edita, no nareszcie, ja już się zaczęłam zastanawiać, co się z Tobą dzieje...
Lux, tez zaginęłaś i nic... może jakies problemy z netem, albo coś... No normalnie martwie się...
Jazza, ja jeszcez raz gratuluje sukcesu i trzymam kciuki, żeby to był początek bardzo dobrej passy. Następny sukces to będzie maleństwo
Luska, życze Ci abyś się zdziwiła i żeby wbrew pozorom @ nie przylazła... Najlepsze takie ciąże z zaskoczenia
madziolina, cytrynowa, mnie byście na tatara nie namówiły;p
Julia, współczuje nocek i oby mała się nie zaraziła. Zdrówka
aliszia, ja próbowałam szyć na maszynie i to nie moja bajka... Nie mam do tego cierpliwości;p
Zapomniałam co miałam jeszcze dopisać. Wpadne jutro

Buziaki:*