Hej kochane,
sorki, że się nie odzywałam, ale moje najgorsze przypuszczenia się sprawdziły. Moja była "przyjaciółka" jest w ciąży. M. wiedział od kilku dni, ona mnie też oszukiwała, poniżała mnie, że myślę tylko o sobie, a nie o nim, jak miałam chwile zawahania. Zwolniłam się z pracy, nie chcę jej znać. Tak mnie to boli, że nie wiem co mam zrobić. M. pojechał po środki uspokajające, a we wtorek obrona, nie wiem jak ja dam radę.
Zdecydowaliśmy, że nie robimy żadnych inseminacji, bo ja nie wytrzymam. Idziemy od razu na in vitro.
Ku.. dlaczego życie takie jest. Ja nie wiem czy ja teraz będę się cieszyć dzieckiem nawet jakbym nawet teraz była w ciąży. Ja ją zeswatałam z M bratem, a ona zrobiła mi taki numer. Nienawidzę jej. Wiem, że ich dziecko będzie najpiękniejsze i najbardziej uwielbiane przez rodzinę. A my kim będziemy jak urodzę po niej. Nikim. Moje dziecko w ogóle nie będzie ważne.
Sory, musiałam się wypłakać.