reklama

Starania 2019!

Znów u mnie wszystko jak narazie od pół roku jest w normie. Liczę też na kilka pęcherzyków na prawym jajniku na lewego nie liczę bo jakoś nie może się zebrać.
 
reklama
Mi kazał się starać dopiero jak nie będzie wychodźić to mam się zgłosić, a i że wszystko się musi unormować po tym rzuceniu podobno to tak jest, ale ja tam nie wiem....
 
Ja tak dużej rozbieżności nie mam w cyklach,raz mam 29, a raz 31, 30 jeden mi się trafił 36 ale to był bezowulacyjny tak lekarz stwierdził, po tym rzuceniu wszystko się rozregulowało.....
Też mam mniej więcej cykle 30dniowe,ale raz jest 29, a czasami 35. Ale czuję owulację z prawego jajnika więc jest łatwiej.
W drugą ciążę zaszłam z lewego - tu weszła w grę bardziej obserwacja śluzu :) Trzeba sobie radzić :)
Teraz dorzucam jeszcze temperaturkę co by dokładnie trafić w owu.
 
U mnie to ciężko trafić w owu właśnie przez te cykle.... , i właśnie ten ostatni jakiś dziwny bo tylko 2 dni okres?, a temperatura to dla mnie czarna magia.... przynajmniej narazie☺
 
Gratuluję rzucenia palenia! :) Pamiętam jak mąż rzucał i było ciężko. Też borykałam się z nieregularnymi cyklami. Jakie są u Ciebie te nieregularności? U mnie wcześniej były cykle ponad 30, 40, 50, 60 a nawet 80 dniowe cykle i na prawdę losowo wychodziły. Tzn raz 32 dniowy, potem 84 dniowy, potem 50 dniowy itd... U mnie jeszcze był problem, bo nie miałam owulacji, ciężkie PMSy i wiele innych dolegliwości. Lekarze rozkładali ręce, ale teraz już wiem co było nie tak - słaba tarczyca. Odkąd leczę się dietą i euthyroxem cykle stały się regularne i mam, że tak powiem spokój. :)
Myslalam ze moje cykle są rozjechane, widzę jednak ze twoje jeszcze bardziej. U mnie rozciągają się od 28 do 50 dni. I tez potrafie miec 4 miesiace pi okolo 28-34 dni a potem kolejne kilka od 36 do 50.
 
Ojej to naprawdę duże rozbieżności....u mnie było tak że jak paliłam to wszystko miałam jak w zegarku, a teraz zaczęły się przeboje....ale lekarz uprzedził že tak może być☺
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry