Witajcie dziewczyny.
Na początku chcę przeprosić za swoją abstynencję, bez tłumaczenia, bez słów. Przełom roku był dla mnie ciężki, bardzo bardzo się załamałam, ale z Bożą pomocą udało mi się pozbierać. Zaczęłam walczyć duchowo i fizycznie o jedną wielką niewiadomą. Trenowałam i wszystko zawierzyłam Jemu. Chodziłam po lekarzach, z tymi torbielami. Przy jednym już w szpitalu u mojej ginek, stwierdzono, że nie są to jednak normalne torbiele. Dobijałam się coraz bardziej i zamartwiałam. Ból dalej był. Zdecydowaliśmy się na operację. Miałam już zniszczone bardzo 2 jajniki. W czwartek miałam operację. Udało się coś uratować z 2 jajników. Były to czekoladowe, endometrialne. Dzisiaj wyszłam ze szpitala.
Gratuluję Wszystkim zafasolkowanym. Bardzo się cieszę!