Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Anulka w dupie miej taką rodzine. Ciesz się kochana Fasolką ;-)
Ide troche poleżec i poczytać;-) obiad mam ugotowany to bardzo nie mam co robic dzis;-) w piecu mie sie narazie nie chce palic to pod kołdrą sobie poleże;-)
Anastazi mąż przy porodzie jest zbędny. Nie chce patrezc wtedy na niego i słuchac jak mnie uspokaja i itp. Mam zadanie urodzic dziecko i tyle. Ale po porodzie baaardzo sie przydaje;-) mój po porodzie prysznic ze mną brał;-)
Jak sie cieszyc jak i z moim znowu nie bylo dobrze...odezwalam sie dwa slowa i wlasnie wyszla wojna w sumie o nic i oczywiscie ja jestem zla jak w ciazy nie bylam nie prosilam o pomoc a teraz jest tak jak to tesciowa powiedziala do mojej jestem konfliktowa i ciaza to nie choroba...nie mam prawa czuc sie zmeczona jak mialam sile nie prosilam o nic a teraz wymyslam niestworzone rzeczy
Od mojego tez sie odsunelam stajemy sie sobie obcy znikt ten czar
Moze poszukam domu dla samotnych matek bo nie pisane mi jest zalozyc rodzine
Dzien dobry dziewczyny ja wstalam o 7 ale dopiero siadlam na kompa bo musialam posprzatac troszke teraz dobudzam sie kawka
Domka tytul ksiazeczki zapisany bedzie w kolejce do poczytaniaja stwierdzilam ze po Kingu przeczytam ksiazke ''kwiaty na poddaszu'' podobno ''ryje psychike'' dokladnie tak to okreslila kumpelka i musze to sprawdzic.
Z checia bym mojego pod taka maszyne podpiela.Szkoda ze mogli sie poddac ciekawe co by powiedzieli pod sam koniec haha
Ja tez uwazam ze facet na porodowce tylko przeszkadza i denerwuje Anulka nie smutaj sie musi wszystko sie ulozyc.Przykro mi ze sie klocicie wiesz faceci czasem tacy sa niby nie prosi sie o jakas ciezka rzecz a robia z tego afere jakby sie im kazalo 10 ton wegla wrzucic.Trzymam kciuki mocno zeby sie Wam poukladalo &&&&&&&&&&&&&&& a o takich rzeczach jak piszesz nawet nie mysl....klotnie na pewno tylko chwilowe i chyba nie ma zwiazku bez klotni i afer takze nie przejmuj sie az tak bardzo tym wszystkim...Zobaczysz do niego w koncu to dotrze.
Ja dzisiaj na obiad robie steki, ziemniaczki i salatke warzywna bo mojego cos na miecho zebralo
hej laski
Co do porodów to mam znajomą ,mieszka w Szkocji , rodziła w styczniu córkę przez cc po porodzie bardzo ją bolało jak się załatwiała i ogólnie źle się czuła , jakoś latem robili chrzciny w Polsce i poszła do lekarza , no i okazało się ( ja jak usłyszałam to nie wierzyłam) , że ma jajnik czy jajowód i jelito zszyte razem i ,że nie wolno jej już zachodzić w ciążę ,a jedyne wyjście to usunięcie wszystkiego , tylko nie wiem czemu ich nie pozwała do tej pory przecież to się w głowie nie mieści.
Domka - to Ty pisałaś ,że tempka słabo wzrosła?Kochana jak ja miałam 36,6 to budziła się moja nadzieja ,ale w poprzednim cyklu miałam tylko raz tak wysoką potem spadła i była @ , a teraz miałam góry i doliny zanim wzrosła , a tak konkretnie to po luteinie dopiero ponad 36,6 bo luteina podnosi temperaturę.
Już piszę jak było u teściowej , otóż wczoraj nie mogłam napisać bo mąż siedział obok, no jak pojechaliśmy to pierwsze co i tak jest zawsze to było zmierzenie mnie od góry do dołu i koncentrowanie się na moim brzuchu, moja teściowa jest otyła ,a ja ostatnio schudłam i ona kontroluje jak wygląda moja oponka ,której już nie ma co ją pewnie boli bo wg niej zdrowy człowiek to gruby człowiek , a ona sama twierdzi ,że jej brzuch to nie tłuszcz tylko przepuklina .Potem poszłam do bratanic męża poplotkować o babskich sprawach , no i teść i teściowa chcieli pograć ze mną w chińczyka ,trwało to i trwało ,a ja jak długo siedzę to mnie wszystko tam gniecie uwiera i muszę zmieniać pozycję co trochę , wytrzymałam , przy stole na urodzinach chrześniaczki męża gapiła się na mnie cały czas , ona tak ma na nikogo nie patrzy tylko na mnie, na stole były śledzie w oleju i miałam ogromną ochotę ,ale żeby nie nabrała podejrzeń zjadłam najpierw udko, mielonego , paprykę konserwową i na końcu śledzie najchętniej zjadłabym cały słoik ,ale opanowałam się , następnego dnia poszłam do szwagierki jak nikogo nie było u niej i zjadłam jeszcze śledzików , po obiedzie niedzielnym u teściowej poczułam potrzebę wywalenia obiadu z żołądka , biegłam do wc ,a pod kiblem teściu i teściowa ,a ja wpadłam tam i haftuję , no trudno może pomyśli ,że mam bulimię czy coś , bo ona uważa ,że ja nie chcę mieć dzieci przecież jej zdaniem.Poza tym trochę mnie wkurzyła bo ustalałyśmy ze szwagierką i teściową co robimy na Wigilię , no i mówiłam ,że chcę usmażyć ryby , zrobić śledzie i ,że może ustalimy co jeszcze zrobię bo mam czarną dziurę w głowie, padło na kluski z makiem lub barszcz czerwony miałam wybrać sobie , ma być grzybowa więc odrzuciłam kolejną zupę , zaproszona jest moja babcia i moja mama bo w zeszłym roku teściowie byli u mojej babci więc teraz rewanż , no i mówiłam ,że nigdy nie robiłam klusek z makiem , na co teściowa ,że babcia niech zrobi , babcia robi kapustę z grochem , chodzi o kuli , jest po zawale , ma chorobę wieńcową i jest po operacji na żylaki więc nie będę starszej schorowanej kobiecie kazała mak kręcić przez maszynkę o kuli na dodatek , powiedziałam ,że jakoś zrobię własnymi siłami , a mąż mi potem podpowiedział ,że zawsze można kupić masę makową gotową i wymieszać z makaronem .No i pytałam szwagierkę czyli drugą synową jaka była reakcja teściowej na jej ciążę bo oni mają 3 córki , no to przy pierwszej ciąży było oburzenie bo ślubu jeszcze nie mieli, krótko po urodzeniu pierwszej córki zaszła w kolejną ciążę bo chcieli małą różnicę wieku , no to znowu teściowa powiedziała ,że po co im drugie dziecko tak szybko , że ona to urodziła mojego męża dopiero po 8 latach , no i trzecia córka znaczy ciąża to była obraza , jak się dowiedziała to wstała od stołu i wyszła obrażona ,że w ogóle ważyli się trzecie dziecko zrobić , jestem ciekawa jak zareaguje na moją ciążę , nie przewiduję wielkiej radości no chyba ,że mnie zaskoczy , może się zdziwi ,albo powie coś w stylu " no nareszcie , mój syn nie będzie chodził dziadkiem na wywiadówki" bo ona tak potrafi dosrać ,ale jeśli coś dogryzie to jej coś odpowiem skończył się dzień dziecka nie zamierzam się wkurzać i tego w sobie dusić.
No ,ale epopeje napisałam
Dziś o 14 mam wizytę , mam nadzieję,że będzie ładny pęcherzyk i proszę o kciuki
Ritta - zaraz przepiszę Cię , kochane moje jeśli wczoraj były prośby o przepisanie lub zmianę terminu to proszę o ponowienie info
Matko boska ANULKA!!!!!!!!!!! CO TY PISZESZ????????? chyba nie tylko twojej rodzince ale i tobie potrzebny niezły kopniaczek w tyłeczek!!! GLOWA DO GORY!!!!!!!!!!!! ciaza to nie niej najlepszy czas na tego typy decyzje ...nie wolno ci tak myslec!!!!!!!!!!!!!masz wspaniałego synka niedługo być może i drugiego albo coreczke, mimo wsztstko NAPEWNO kochającego faceta........może on wielu rzeczy nie rozumie ale może przyjdzie taki czas ze zrozumie....zabierz go do lekarza może on mu wytłumaczy ze to normalne czuc się zmeczonym w ciąży...ze HORMONY BUZUJA...i kobieta bywa rozdrazniona.....może lekarz mu to jakos inaczej wbije do glowy.....
Ashle ja ostatnio przeczytalam kwiaty na poddaszu
i przy 1 książce to płakałam co chwila. Kobietka no dzis mam 36.61 moja najwyższa temp. Kobietka ty przy tesciowej to sie specjalnie z tą ciązą obnoś;-)
daj znac jak po wizycie,trzymamy kciuki Anulka to twoje chormony w ruch poszły;-)
Kobietka dobrze, że jakoś przeżyłaś ten wyjazd Co do teściowej to jak będzie się coś Ciebie czepiać to jak najbardziej powinnaś się odgryźć(wiadomo jakiś szacunek musisz do niej mieć, bo to jednak mama Twojego męża, ale to nie znaczy, że ma po Tobie jeździć, a Ty masz to przyjmować na klatę i może jeszcze jej przytaknąć, że ma rację?). Trzymam mocno kciuki za wizytę &&&!;-)
Anulka hmm.. czy Ty nie za dużo myślisz negatywnie? Wydaje mi się, że się już nastawiłaś, że będzie źle i innej opcji nie przyjmujesz Teściową i mamą się nie przejmuj, bo to nie to jest teraz najważniejsze, ale uważam, że powinnaś walczyć o swoją rodzinę, jest was troje niedługo będzie czworo i musi tak zostać, nie nastawiaj się, że będziesz samotną matką, bo myślę, że swoim zachowaniem możesz też odpychać swojego od siebie Widać kochana, że masz duży problem, może jakaś wizyta u psychologa? Szczera rozmowa, mogłabyś się tam wyżalić i myślę, że coś by mógł pomóc, doradzić, nie myślałaś o tym? Nie ma się co poddawać za wcześnie, trzeba walczyć o swoje szczęście Przesyłam Ci teraz dużo siły i wytrwałości i oby wszystko Ci się ułożyło pozytywnie i żebyś była szczęśliwa, przytulam mocno!