reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
No heh w zeszłym roku byłam jak moja córa jeszcze tam do tego przedszkola chodzila to mnie nie poznala. Kurde bo wszyscy sie wstydzą byc mikołąjem;-) ale mimo ze ja sie troche wygłupie,to jakie dzieci są szczesliwe ze ich mikolaj odwiedził;-)
 
Anulka - niestety są takie osoby ,które uważają ,że kobieta w ciąży ma wiecznie promienieć i mieć uśmiech na twarzy 24h/dobę i nie narzekać i o nic nie prosić przypadkiem bo to przecież nie choroba , np moja szwagierka w czasie ciąży rąbała i nosiła drzewo ,żeby sobie napalić i mieć ciepło , a mieszkała przy teściach mąż na wyjazdach itd tylko na weekendy był w domu , nikt jej nie pomógł ,a teściowa jedynie powiedziała , że ona też rąbała drzewo w ciąży , a jak miała bóle w drugiej ciąży w 8 miesiącu to szła na piechotę 3 kilometry do miasta do lekarza i lekarz jej powiedział ,że przecież mogła na drodze urodzić , w takim wypadku to się stawia męża do pionu żeby pojechał czy poszedł tam gdzie mają telefon i zadzwonił po karetkę , bo teście nie mieli telefonu , ani nawet ubikacji załatwiali się w oborze , jeszcze jak szwagierka rodziła trzecią córkę i dostała biegunki w domu to na wiaderko się załatwiała ,a teście ją trzymali w tym czasie , mi się to w głowie nie mieści ,żeby chociaż sedesu nie zamontować , teraz już jest i łazienka z wanną i kibelek normalny ,ale gdyby nie szwagier to by tego nie było do tej pory ja zimą jak tam przebywałam to miałam non stop przeziębiony pęcherz , bo centralnego nie było no nic , tylko kuchnia taka stara na węgiel i drzewo , moja teściowa nie ma empatii , współczucia czy zwykłej troski o drugą osobę.
Mój mąż też mówił mi przed ciążą ,że mam nie wykorzystywać tego stanu bo to nie choroba na początku jak go o coś prosiłam ,albo robiłam np betę to mówił ,że ta czy tamta to takich badań nie robiła, a tamta to drzewo w ciąży rąbała , a ja go proszę żeby mi kanapkę zrobił , ale któregoś dnia jak po raz kolejny mi przytaczał co kto w ciąży robił to tak ryknęłam na niego ,że chyba cały blok mnie słyszał od tamtej pory się poprawił.
 
kobietka bo to tak wlasnie jest ze ci co kiedyś mieli gorzej to nie chcą przyjąć do wiadomości ze ktoś może teraz mieć lepiej....a tak na marginesie....moja ciotka do tej pory ma wychodek na dworze taka drewniana budke bez swiatla zamykana na haczyk....jak przyjezdzamy tam na kawe to wole przetrzymać niż tam pojsc bo zawsze konczylo się to zapaleniem....a czasami to az brzuch bolał od wstrzymywania się....:):):)
 
Czesc

Aschlee nie ziewaj bo mnie zarazilas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anulka nie smutaj! bedzie dobrze.

Kobietka mialam przed oczamo wizje Ty - tesciowa - sledzie i jezyk do pepka ;)

Nie tylko Wy macie ciezkie relacje z tesciami/rodzicami...

Moja mama do dzisiejszego dnia ma pretensje ze wyszlam za maz i sie wyprowadzilam bo ona chciala miec innego ziecia (sama mi go wybrala) i mialam mieszkac z Nimi i sie nimi opiekowac az do smierci :cool: moich tesciow nienawidza w kazdym slowa znaczeniu (moi tescie nic zlego im nie zrobili), mojego meza moja mama zniesc nie moze (kochany czlowiek, nie moglam trafic lepiej). Wiele razy juz slyszalam zostaw go i wracaj do domu.
Gdy dowiedziala sie o pierwszej ciazy cytuje 'lepiej jakby to z Ciebie wylecialo' :confused: Druga ciaza - nieozdywala sie do Nas miesiac albo i dluzej nie pamietam....
Z roczku starszego syna oboje wyszli i poszli w pizdu.

Mnie osobiscie nikt nie pomagal. Moj maz byl calymi miesiacami za granica. Nikt nie powiedzial 'Iwona poloz sie ja wezme dzieciaki na spacer' chodzilam jak zywy trup momentami... Przez poltora roku nie mialam ani jednej przespanej nocki.
Jak dlugo zyja moje dzieci ani raz ani jedna ani druga strona nie wziela ich wozkiem na spacer, ani jedna ani druga strona nie wziela dziecka nai na pol godziny zeby mogla odespac... ach... ksiazke mozna napiac...
W 9tym miesiacu ladowalam lopata do pieca bo wszyscy byli za leniwi zeby ogien w piecu zrobic slowa tescia 'jak Ci zimno ubierz sie i rudnka do okola domu' :cool: itp. itd... A palic w piecu musialam bo wstajac rano mialam 16*C a po calym dniu palenia +18...
Znienawidzialam tamten dom.

Moi rodzice na wyjazd z Polski do dzisiejszego dnia reaguja fochem.
Jestem ogolnie zla matka, wszystko co sie dzieje to moja wina. Jak powiedzialam im o tym ze Kevin musi byc operowany to walneli focha i poltora miesiaca sie juz nie odzywaja. Kilka dni pozniej wyslali do mojego na skypa pytanie ' i co mial juz Kevin ten zabieg'??? Ja im odpisalam po swojemu.
Nie chce miec z Nimi nic wspolnego.

Anulka nie kloc sie ze swoim, zyjcie dla siebie! Jesli to pomoze wez ze mnie przyklad i sie wyprowadzcie jak najdalej zeby nikt nie mogl Wam mieszac. Teraz to Wy! jestescie rodzicami i musicie zyc dla dzieci RAZEM! Wszystko sie ulozy, wierze w Was.

Dla mnie najwazniejsze sa dzieci i moj maz. Rodzice? Oni maja swoje zycie teraz kolej na mnie. I niech sobie gadaja co chca, poboli i przestanie. Znieczulilam sie na to jednym uchem wlatuje innym wylatuje.
Ja mam po co i dla kogo zyc. Jak sie komus cos nie podoba to niech spada na drzewo byle daleko ode mnie.

Moj D wyjal mi karton z ozdobami wiec po poludniu bede szalec :D
Na obiad nie mam najmniejszej koncepcji...
Sloneczko swieci :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Iwonka ja wczoraj sie zmobilizowalam i ozdobilam okna.Tutaj juz ludzie choinki i na zewnatrz i w domach poubierane w oknach lampki powywieszane za to chyba tez pora sie powoli wziac ubiera chioinke.gifAle jakos tak brak weny swiatecznej
 

Załączniki

  • ubiera chioinke.gif
    ubiera chioinke.gif
    30,6 KB · Wyświetleń: 117

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry