reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
ada marudz marudz po to tu jesteśmy:):):):) jak ja bym się napila takiego gorącego kubka:):)borowikowa mmmmmm........:):):):):):)jak będę w Polsce to to jest kolejna rzecz na liscie która musze sobie kupic:):):) a co do smakow...to może nie koniecznie na @@@@@ tak ci się zmielio:):):)
 
Ostatnia edycja:
Ada a może to jednak nie @?

Aschlee-trzymam kciuki za wizytę.Na pewno się okaże,że jest wszystko ok.

Widziałam co pisałyście o teściach. Współczuje. Ja na teściów nie narzekam-są spoko,za to rodzeństwo Mojego daje nam popalić. Czasem się zastanawiam czy ich w szpitalu nie podmienili;-).
A co do rodziców- to u mnie tak połowicznie-Mama jest spoko i jej część rodziny tez.Wszyscy mnie wpierają i są dla mnie ważni ( ja dla nich też).Za to tata i jego rodzinka- do wymiany.No jedna siostra taty jest ok, to naprawdę dobra kobieta i dużo jej i jej rodzince zawdzięczam.
Własna babcia (mama taty) mnie w dzieciństwie wpędziła w takie kompleksy,że latami z tego wychodziłam.Miała kilkoro wnuków ale ważne były tylko dwie wnuczki,wspaniałe,mądre,piękne i utalentowane. Nikt im nie mógł w tej wspaniałości dorównać.Jak do niej poszłam to o niczym innym nie słyszałam tylko o nich.
 
Ja też się wypowiem.
Bardzo wam współczuję szczególnie złych relacji z rodzicami. Mi to sobie trudno wyobrazić bo ja z moimi mam dobre relacje. Nie jestem zbyt rodzinna i nie bywam u rodziców często (czasem raz na 2 miesiące), dzwonię też jak mi się przypomni ale razem spędzamy każde święta i wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Tak samo z siostrami. Tak zostałyśmy wychowane że rodzina jest najważniejsza i zawsze jesteśmy za sobą. Nawet jak się rozwodziłam i ojciec strzelił focha na 2 lata to nigdy się nie odwrócił i zawsze proponował pomoc jakby co.
Na teściów trochę narzekam, ale tak na prawdę wiem, że chcą dla nas jak najlepiej. Troszczą się, jak będzie potrzeba pomogą.

Kurcze, w życiu rodzina jest naprawdę ważna. Mąż dziś jest ten, jutro może być inny a rodzinę mamy jedną na całe życie.
Nie zazdroszczę.
 
Katka wolalabym najpierw zrobic porzadek ze swoim zdrowiem. Zobacze kiedy mi beda usuwac 8.
We wrzesniu moj Ukochany i moi rodzice sie urodzili... Wiec na pazdziernik sie nie pogniewam;)
poparzylam sobie jezyk tymi goracymi kubkami.
Ostatnio idac z pracy jadlam na zmiane kabanosa i mleczna kanapke.a zaczelo sie od smaka na ptasie mleczko... No wlasnie,ptasie mleczko,mniam.
 
Ostatnia edycja:
reklama
mój ojciec "papierkowy" ze tak powiem bo biologicznym nie jest...biologicznego nawet w zyciu nie widziałam na oczy....... przestal się kompletnie do mnie odzywac i nikt nie ma pojęcia o co mu chodzi....na weselu tez się nie pojawil....to samo cala rodzina z jego strony...nikogo nie było na weselu od nich......i nie chce z nimi utrzymywac kontaktu...ojcu nawet nie mam w planach mowic ze jestem w ciąży....to on się odcial ode mnie...ja nawet po weselu bylam raz u niego w domu ale otworzyl mój brat i powiedział ze jego nie ma w domu...a ja jak weszłam to pierwsze co otworzyłam spizarke i on tam siedział schowany....wiec dla mnie to był jednoznaczny gest......
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry