reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
aschlee oj intensywnie będzie coś czuję!!! :-) super - i do roboty :-D
Lisica miód+herbatka+cytrynka i do łóżeczka!!! :tak: zdrówka!

a ja już z niecierpliwością oczekuję 10.12 i @ :tak: bo później jak zabierzemy się do roboty to będzie wesoło :-D uciekam pod prysznic :tak:
 
reklama
Lisica duuuzo zdroweczka herbatka z miodem i cytrynka pod ciepla kolderke iz dnia na dzien bedzie lepiej.Uciekam spac dobranoc.gif
 

Załączniki

  • dobranoc.gif
    dobranoc.gif
    63,4 KB · Wyświetleń: 61
amaliee pochwal się jak to nie tajemnica :tak: ja dostałam jakiś czas temu od męża bon podarunkowy i nie wiem kompletnie co wybrać :-( właśnie mi przysłali katalog z Apart ale jakoś ciężko się zdecydować :-(

nadzieja a jaka kwota mniej/więcej? coś doradzimy :tak:
 
no my właśnie też mamy platynówkę i korzystam z rabatu - i jestem zadowolona z biżuterii tej firmy :tak: nie kupowałam z yes ani kruk więc nie mam porównania :-( amaliee a co tam wypatrzyłaś ciekawego? ja chyba będę polowała na jakąś bransoletkę .. ale to po nowym roku bo na swieta mężuś mi piżamkę kupił pewnie bo ostatnio narzekałam że nie mam :-) jak ja uwielbiam święta :-)

edit
uciekam spać bo padam z nóg - dobranoc dziewczyny ;-)
 
Ostatnia edycja:
Siemanko:)

Ja właśnie czekam na prostownice a potem idę budzić Sebe. Na 8 do przedszkola mam zebranie, aż sie boje co uslysze O moim lobuzie:0

Kobietka - apart ?!- pomyśle :) poszukać czegoś :):)

A co z MYSZENCJA !? Nie odzywa sie :(

Lisica - zdrowia zycze :*

Mnie dalej narywa 8 :(

Lecę sie prostować :)
 
Witajcie kochane po dłuższej nieobecności. Czuję, że powinnam się wytłumaczyć. Na wstępie chciałabym powiedzieć, że pomimo braku mojego udzielania się przeglądałam wątek i czytałam Was na bieżąco :tak: Wiele razy klikałam już przycisk "odpowiedz" w komórce a kończyło się to pustką w mojej głowie.
Bardzo dziękuję kochane, że pamiętałyście o mnie, wołałyście (to było świetne :)). Chciałabym napisać co było powodem mojej nieobecności ale zapewne już każda z Was to wie - coś co można nazwać rozczarowaniem i zrezygnowaniem. Oczywiście nie zamierzałam opuścić Was na zawsze (tego bym nie wytrzymała :-D) ale musiałam się chyba zdystansować.

Można mnie wpisać na listę z terminem @ na 30.12.2013r. Na samego Sylwestra, już mnie to wkurza :-D


Co u mnie... nie udało się w poprzednim cyklu, bardzo mnie to zawiodło bo liczyłam na bycie sierpnióweczką. Dodatkowo zaniepokoiło to również Mojego, który jednak podszedł do tematu bardziej rzeczowo. Otóż przedwczoraj popołudniu poinformował mnie, że seksu nie będzie :szok: Myślę sobie, no ok, w końcu mu odbiło od stresu w robocie, może jakiś karnet do zakładu psychiatrycznego na Gwiazdkę dam czy coś... a tu się okazało, jak już zechciał mi wyjaśnić (a miał niewielkie opory), że dowiadywał się, dzwonił i postanowił, że w piątek najpóźniej zawiezie nasienie do badania. A przed badaniem wymagany jest "post" 3-5 dni. I on mnie w ten sposób informuje, że nie będzie przytulanek :szok: Boże uchowaj...
Jak widać męskie podejście do tematu jest bardziej praktyczne niż moje - tj. siedzenie i użalanie się. Ale powiem szczerze, że Mój zrobił na mnie ogromnie pozytywne wrażenie tą decyzją. Myślałam, że to za wcześnie więc nawet nigdy o tym nie rozmawialiśmy, przez najbliższe pół roku raczej nie wyszłabym z tą propozycją bo przecież "nie dajmy się zwariować". A on stwierdził, że jak nie sprawdzimy to się nie dowiemy i nie zaszkodzi. Bardzo mi zaimponował :tak:

Mam nadzieję, że nie pomyślicie sobie o nas źle, wiem że na różne badania powinno zacząć się chodzić dopiero po (jak dobrze pamiętam) roku prób bezskutecznych, jest mi trochę głupio, że pomyślicie że jestem w gorącej wodzie kąpana. Trochę się boję, że wyjdziemy na panikarzy strasznych... :zawstydzona/y:

A odnosząc się do tematu, bo jestem pewna, że wiecie więcej niż ja, a nie chcę opierać się na "znalezionym w necie" - jak to jest z tą 3-5 dniową przerwą? Wydaje mi się to okropnie nielogiczne. Na stronie przychodni piszą, że przerwa jest potrzebna, żeby organizm "nazbierał" plemniki. Jednak badanie robimy po to aby określić jakość spermy do zapłodnienia w naszym przypadku a my przytulamy się codziennie. Czy czekanie 3 dni ma sens? Czy nie lepiej pójść po (powiedzmy) jednym dniu przerwy, max. 2 dniach i wtedy zobaczyć jak z jakością? Gdyby była kiepska wiedzielibyśmy żeby próbować z większymi odstępami i "uzbierać" żołnierzyki :-D A gdyby było ok to można próbować tak jak zawsze. Zastanawiam się po prostu co nam da wiedza, że wszystko jest okej w momencie kiedy prawidłowy wynik będzie opierał się na 3 dniowym przestoju, którego u nas zwyczajnie nie ma...? Bardzo Was proszę o opinię :)


Na koniec jeszcze raz dziękuję Wam za to, że jesteście i jak bardzo mnie wspieracie. Posty, które pisałyście po moim negatywnym testowaniu były bardzo pocieszające, budujące... naprawdę poczułam, że mam w Was oparcie mimo, że są to relacje internetowe to nie wstydzę się przyznać, że pomogłyście mi dużo bardziej niż niejedna koleżanka tutaj na miejscu. Bardzo Wam dziękuję :*

P.S. Przepraszam, że tak bardzo o sobie tylko napisałam ale czułam się w obowiązku trochę wytłumaczyć przed Wami. Jest mi nieco wstyd że tak uciekłam, mam nadzieję, że przyjmiecie mnie z powrotem.
 
Ojej Inis. Twój facet zachował sie bardzo dojrzale. Nikt Cie nie potępia ze tak wczesnie badania itp. Jezeli chcesz sprawdzic to ok. Mozesz byc dumna z meza. Kurde niejednemu powiedziec zeby nasienie zbadal to by sie obrazil ze niby cos z nim nie tak. A tu prosze,dojrzały facet. Nawet sam wszystko załatwił. No mega szacun;-))
 
reklama
Domka - dokładnie tak jak mówisz, bardzo duże wrażenie na mnie zrobił. Wiedziałam, że też się zastanawia, że chciałby wiedzieć czy to "jego wina" ale przez myśl mi nie przeszło, że tak łatwo to pójdzie. Chyba muszę mu to powiedzieć, że jestem pod wrażeniem, bo wczoraj byłam jeszcze w ciężkim szoku ;) Dobrze wiedzieć, że nie potępiacie. Nie powiem, ulżyło mi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry