Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Kobietka a jak samopoczucie? :-)
,a ja dopiero o tej 20 się położyłam , materac był na balkonie ,a ja miałam mokrą głowę , wstałam i poszłam do łazienki popłakać , no w niedzielę co było już pisałam powyżej więc miałam nerwa , we wtorek od rana gotowałam potrawy na Sylwestra , potem pojechaliśmy był Sylwester przyjechała moja kuzynka z mężem po raz pierwszy tam byli w gościach i jak przyszło do pompowania materaca dla nich to mąż uwalił się ,że tak brzydko powiem na łóżku i palcem nie chciał kiwnąć , mąż kuzynki zasnął w korytarzu na ławeczce więc poszłam do szwagra ,że nie ma kto materaca napompować na co szwagier żeby sobie moja kuzynka sama napompowała , wzięłam pompkę i zaczęłam pompować teściowa mnie wygoniła powiedziała ,że ja mam tego nie robić ostatecznie kuzynka sama pompowała , w Nowy Rok rano już popijali od nowa, przynieśli stół dodatkowy do kuchni do teściowej i chcieli do pokoju wnosić ,a ja się akurat ubierałam więc powiedziałam ,że za chwilkę , poszli do szwagra i jak potem poprosiłam żeby wnieśli do pokoju to stwierdził szwagier ,że on już zaniósł i dalej nie wniesie , już miałam powiedzieć ,że w takim razie może ja go na plecy wezmę i sama zaniosę do pokoju ,ale ugryzłam się język , mąż miał pretensje ,że ze wszystkim do niego przychodzę to gdzie niby miałam iść jak mi szwagier tak mówił ,a mąż kuzynki to w sumie gość , potem był obiad i miał być spacer ,chciałam pomyć wszystko ze stołu i po spacerze postawić ciasto ,kawę i herbatę ,ale teściowa powiedziała ,że może jeszcze będą jedli , jak ja na spacer się ubrałam to teściowa miała pretensje ,że nie pomyte mnie już szlak trafiał bo to tak brzmiało jakbym ja miała zostać i myć ,a oni pójdą na spacer, wróciłam pomyłam z moją kuzynką ,która jako jedyna mi pomagała w czymkolwiek , potem kawa ciasto , herbata i znowu pomyłam , oni pili mąż kuzynki znowu usnął na krześle ,a on sporo waży i nie dalibyśmy rady go zataszczyć do auta więc spali jeszcze jedną noc , myślałam ,że skoro on zasnął ,a mój już nie pił to się wszyscy rozejdą ,ale przyjechali goście do szwagierki o 20 wieczorem i na nowo balowali , jakoś po 22 dziewczynki czyli bratanice męża zaczęły się żalić,że chcą spać ,a muzyka dudni , krzyki, piski i takie tam więc powiedziałam mężowi żeby byli ciszej , nic to nie dało , potem już go ochrzaniłam konkretnie i zabrał laptopa odłączył od wieży ,ale było oczywiście na mnie i teraz wszyscy na mnie nadęci bo chciałam aby ich dzieci się wyspały
no gdzie tu logika?Jakoś po 23 kuzynka poszła po męża bo już jej nerwy puściły zaczęła go wyzywać i kazała się kłaść bo miał dość to ją wyśmiali ja byłam akurat u teściowej przy stole i już cała się trzęsłam i chciałam tam iść i ryku narobić ,ale teściowa mnie powstrzymała , następnego dnia warczałam na wszystkich od rana , a po powrocie do domu w nocy taki płacz mnie dopadł ,że mąż nie wiedział co się dzieje i się wystraszył bo ja jestem chora na schizofrenię dla mnie takie balangi dwu dniowe są w normalnym stanie męczące ,a co dopiero w ciąży , zaczęłam gadać ,że wszyscy mnie wykończą ,że żadnej pomocy ani zrozumienia ,że nawet mąż mi nie pomaga i mam ochotę gdzieś iść i nie wrócić , jak teraz o tym myślę to znowu chce mi się płakać bo zawsze jest na mnie, po świętach zabrałam dziewczynki do nas bo szwagierka miała masę roboty w Święta i przed chciałam żeby odpoczęła i co za to dostałam ?Zero pomocy w Sylwestra nie licząc mojej kuzynki ,która przyjechała jako gość ,a mimo to gary ze mną myła , jak tak teraz myślę to odkąd pamiętam pomagałam przed komunią jej najstarszej córki woziłam do Kościoła , po naczynia i takie tam dzień w dzień kursowałam , robiłam dekorację do Kościoła ,a panowie sobie piwka pili , jak trzeba było do lekarza ,a nie miała jak jechać to ja woziłam , jak były na wakacjach u mnie to sama wszystko robiłam i atrakcje wynajdywałam , jak u mnie były imieniny męża to sama ze wszystkim latałam, a jak jestem u nich to ,a to jej do stołu nakryłam ,a to pomogłam myć naczynia , dopiero teraz mi się oczy otwierają ja wszystkim pomagam ,a mnie nikt nie chce pomóc normalka, także nadenerwowałam się , narobiłam , naskakałam nad wszystkim ,a potem nikt palcem nie kiwnął jak o coś prosiłam to smutne i przykre ,ale wypłakałam się wczoraj się wyspałam te nerwy ze mnie zeszły i jest ok już i nigdy więcej nikomu w niczym nie pomogę poza kuzynką bo tylko ona się interesowała czy mi pomóc albo czy nie chcę odpocząć.
przepraszam ,ale musiałam to z siebie wywalić ...i przepraszam za brak kropek bo wpadłam w szał pisania...
