reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Cześć dziewczyny... W piatek była u mnie przyjaciółka, mieszka i pracuje w Niemczech, ale często jest w domu... Była u dermatologa w sprawie wypadania włosów, od razu zobaczyli na jej pieprzyki... I q... ma nowotwór złośliwi ;( Jutro będzie wiadomo co i jak, co dalej? Mam doła, dziewczyna jest światna, a ciągle jakieś problemu ze zdrowiem się jej czepiają, ciągle coś. W miłości szczęścia nie ma, nie wie gdzie jest jej miejsce w świecie, dzieci nie ma a tak bardzo chciała... Zycie nie jest sprawiedliwe!!

Wczoraj było pięknie, a dziś znowu pogoda depresyjna. Dość tej zimy! Takiej pochmurnej to chyba nigdy nie było! Byłam z małą na biegówce dzisiaj, ale tak nieprzyjemnie że sama stwierdziła że wracamy do domu. No i te psie gówienka na każdym kroku, WRRRRR. Czy ludzie nie wiedzą że po psach trzeba sprzątać??

Witam nową staraczkę :) My tu szybko w ciążę zachodzimy :)

Aniołek fajne pokoje, a że małe to dobrze, mniej sprzątania.

Nie mam mocy żeby każdej odpisać, ale jeśli chodzi o teściów to ja mam normalnych, ale jak coś mi nie pasuje to mowię mężowi i on ich ustawia. Dobre rady mnie do nerwicy doprowadzają i wcale tego nie ukrywam. Z mamą w piatek miałam jazdę, bo przyszła z torbą pisanek i mleczną kanapką i chce Neli dawać wszystko. Ja mówię że nie, a ona że od tego są dziadkowie. Ja mowię że jak to, co ja mówię jest święte i ma jej nie dawać. Ona focha strzeliła, ale nikt nie będzie mi dziecka słodyczami pasł, a oni to robią nagminne. Nela owoców nie je wcale, chyba że musy, więc słodycze by pochłaniała tonami, a dziadkowie w nią pchają a ja się wkurzam.
 
reklama
Carla no to życie nie oszczędza tej Twojej koleżanki, biedna.... ale oby wszystko się dobrze skończyło...
Nudy jak cholera - rano było piękne słonko - myślałam, że spędze niedziele po za domem a teraz szaro, buro, ochłodziło się i nawet śnieg popruszył.... brrrrrr..... nie pozostaje nic innego jak popołudnie przed laptopem...
 
Aniołek nudy okrutne... Mała śpi o dziwo, a my zamulamy. Od wczoraj na tapecie mamy temat wózka, wiem że wcześnie, ale myślimy jaki wejdzie do bagażnika do astry, przy czym mamy koło w bagażniku bo gaz mamy. Chyba i tak z początku sam stelaż w bagażniku, a gondola na tylnej kanapie. Mały jest Quinny, niby fajnie wygląda, ale wg mnie totalnie niepraktyczny- te koło przednie to tylko na idealny asfalt, spacerówka jak konserwa, no i cena.
Ja z moim też się pogryzłam dziś, poszłam z małą na dwór, miał w tym czasie sprzątać, a ja k wrócilam i tak musiałam podłogi zrobić bo się nie wyrobił. Ale nie ma odpuszczania, pranie i kuchnię musiał zrobić. A Ty już masz zgodę z A??
 
hej dziewczyny , u nas też szaro, buro i nic się nie chce , mąż pojechał dziecie już śpi więc mam luz


Minou - cześć , mam nadzieję że wyprostujecie sprawy i bez przeszkód będziecie mogli się starać o dzidziusia .


Tesiak - fajny pomysł z kącikiem dla małego , co do pościeli to ja lubię z ikei :)
Ianka - Teść chyba się ma za dużo czasu wolnego , to gdzieś blisko się budujecie ?
Konwalianka - 10 okien:szok: , biedny Tymek owsiki to chyba nic przyjemnego , ja nie przepadam za dywanami ale dziś kupiliśmy do pokoju małej i mam nadzieję że mi nie wywinie takiego numeru;-) bo jest biały :)
Aniołek -pierwsze co rzuciło mi się w oczy to szisza :-) pokoiki ładne i panele super wyszły ,jestem pełna podziwu :tak:
Carla - przykro mi z powodu przyjaciółki :-(, mam nadzieję że leczenie się powiedzie , przeraziłam się trochę , ja mam dużo pieprzyków .... Jeśli chodzi o wózek to może pojedz do sklepu i przymierz czy wejdzie stelaż , ja zawsze ściągałam jedno kółko i wchodził a gondoli nie brałam , wystarczył fotelik .
 
Hejka:)
A nas odwiedził Brat z żoną - tylko pech chciał, że Majka przespała całą wizyte.. i nawet się ciotka z nią nie pobawiła...:( ale w tygodniu ich może odwiedzę wiec nadrobię straty:)
Amelia - Fajka wodna to kolejne widzi mi się mojego męża - ubzdurał sobie więc mu kupiłam na urodziny chyba z 4-5 lat temu, ale stoi w kącie - może raz w roku zapalimy....
Carla - też oglądam wózki, na chwilę obecną sama nie wiem co bym kupiła.... za duży wybór:). Moja bratowa ma tako jumper, ale ja bym chyba kupiła coś innego. A z mężem, dalej milczymy.... tzn ja milczę, bo nawet nie chce mi się z nim gadać... mam go po prostu dość.
 
Minou to życzę szybkiego rozwiązania spraw i udanego starania :)
Amelia ja właśnie się zastanawiam nad opcją z fotelikiem. Bo fotelik mamy po Neli, a jeśli będziemy gdzieś z dzieckiem na spacery autem jeździć to na pewno nie będę dziecka w foteliku woziła, szkoda mi malucha jak długo musi w takiej pozycji leżeć. Na dodatek będzie to koniec zimy, więc jakieś wypady odpadają, tylko spacery po okolicach raczej, a do sklepu mam rzut beretem więc nie ma problemu. A fotelik zawsze można do kosza na zakupy wsadzić. Gorzej jak chłopak będzie, bo fotelik szaro- różowy, ale jakoś przeżyje, tym bardziej że chwila i z tego wyrośnie, jakoś zimę wytrzyma.
Aniołek moja koleżanka wczoraj urodziła, nie mogę się doczekać jak zobaczę jej synka :) Też mnie ciągnie do takich małych dzieci, dawno nie miałam na rękach takiego maluszka... Nie gniewajcie się za długo bo w tym miesiącu startujecie :) Mnie mój też wkurza, przed chwilą gadka typu "sama mówiłaś że będzie dobrze, a teraz panikujesz" w sensie że sama chciałam dziecka, a teraz zaczynam się zastanawiać jak to będzie z kasą, bo kolega co miała mnie zatrudnić nie zrobi tego. Czyli wyszło na to, że mam co chciałam. Trudno, jak nic innego n ie wymyślę to dobre i te 1250 zł co mam na umowie, tylko że przed końcem umowy będę musiała walnąć im zwolnienie i tyle. Chłopy czasem myślą ciężko, szkoda że ja się do tego nie potrafię przyzwyczaić :/
 
Carla najgorsze, że przez to jego zachowanie coraz bardziej myślę o odłożeniu staranek, czuje że chyba to jeszcze nie pora... ehh sama nie wiem.... a co do wózków to ja będe na pewno kupowała taki 3w1 :)
 
Może to jego reakcja ze strachu przed staraniami?? Kurcze, żebyście faktycznie nie odłozyli tego co macie już zaplanowane. Mnie mój mąż potrafi doprowadzić do szału, z tym że ja jestem strasznie nerwowa, a on wręcz przeciwnie. Kłótnie w domu ja prowokuję i czasem się zastanawiam jak on ze mną wytrzymuje...
 
reklama
Carla ja też jestem bardzo nerwowa, i widzę właśnie, że za dużo mnie to ostatnio nerwów kosztuje, a on mi w niczym nie ułatwia, w zeszłym roku miałam troche problemów z nerwami i lękami i leczyłam sie u psychiatry ale to jest spowodowane tym co przeszłam 6 lat temu, tylko, że teraz widze, że on też dokłada swoje dwa grosze do tego wszystkiego, i czasem zastanawiam się czy ja naprawdę jestem takim złym człowiekiem, że zasługuję na to wszystkie cierpienia.... sama nie wiem co robić, może za bardzo się staram i za bardzo chce żeby było fajnie a on to wykorzystuje... już nie jest taki jak kiedyś... nie czuje się w ogóle doceniana i kochana.... może muszę zmienić tok działania.....
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry