Jestem... Wybaczcie że siedzę cicho, czytam Was codziennie, ale zebrać się nie mogę do pisania...
Aniołek czy mam traumę?? Jak cholera. Ból nie do opisania, którego się NIE ZAPOMINA wg. mnie. Ból siedzi w głowi do tej pory, a jeszcze długi czas po porodzie zaciskałam zęby mimowolnie. Jednym słowem poród był najgorszym doświadczeniem mojego życia. Poważnie. Urodzenie dziecka to nieludzki ból, a ja marzyłam żeby mnie zabili na porodówce. Dlatego teraz mam w głowie niezłą jazdę, bo wiem co mnie czeka. A rodziłam bardzo szybko- przed 6 rano poczułam ból podbrzusza, ok. 8 rano doszły bóle krzyżowe, a o 8.50 urodziłam.
Muffi jestem zbyt niecierpliwa żeby nie znać płci. Na szczęście oboje chętnie pokazywali co mają między nogami
Vinga daj znać jak po wizycie. My w 14 tc wiedzieliśmy że będzie syn.
Co do sukienek to ja np. nie cierpiałam ich ubierać, ciągle się podwijały. Dopiero teraz Nela zaczęła chodzić w kieckach.
Dorcia młoda kobieta a ciągle jakieś badziewie się Ciebie czepia :/
No i dalej nie pamiętam co ktora skrobała...
Gdyby nie luteina to bym na czworaka chodziła przez bóle brzucha. Wczoraj nie wzięłam, bo byłam w szpitalu na teście obciążenia glukozą (byłam przed 9 i siedziałam do 13.30 o suchym pysku) i brzuch bolał... W czwartek na wizycie poproszę o kolejne opakowanie, bo tylko dzięki nim normalnie funkcjonuję. Mam już 10 kg na plusie, zdjęcie wrzucę jak mąż z telefonu prześle na komputer. Poza tym to pakujemy się powoli, w sobotę wyjazd nad morze

No i oczywiście nasz wymiar sprawiedliwości pokazuje mi środkowy palec, tym razem wypieli się na moje zażalenie odnośnie samochodu mojej siostry- jestem nieuprawniona wg. nich i tylko adwokat może być jej pełnomocnikiem. Ale ja się odwołuję i kuźwa będę to robić aż im się zechce ukarać zasranego "tatusia" za nasze krzywdy!!!!