Hejo dziewuszki, czytam Was co dzień ale nie mam siły na pisanie ........ nadal się źle czuję
Tak się źle czułam, że stwierdziłam albo umieram albo ciąża, nie ma innej opcji ................ postanowiłam mimo wszystko kupić test w poniedziałek 29/07 mimo że dzień @ dopiero na dziś ...... we wtorek rano go wykorzystałam, ledwo położyłam test na stół i od razu zobiły się dwie krechy tak mocne że się zdziwiłam .............. przy Ic. zupełnie inaczej, test robiłam dwa dni po @ i miałam jasną tą drugą krechę.
Byłam już u gina, bo umowa mi się kończy i musiałam od razu brać L4, wiadomo to 3-4 tydzień więc na usg ciąży nie potwierdzi, nie mniej jedak jakaś kropka tam była, stwierdził, że coś tam zaczyna się już dziać, pokazał z którego jajnika było jajeczko i że ono podtrzymuje ciąże bo pracuje itd. no i tyle ................. masakra, żeby tydzień po przytulankach atakowały dolegliwości ciążowe .............. te żołnierzyki mojego starego z jakąś zdwojną siłą poleciały w trasę ................... dzis jest pierwszy dzień od poniedziałku kiedy udało mi się zjeść obiad, dziś również dzień @ na razie nie ma jej i plamień też nie. No i tyle ................ także Dorcia o ile ma się spełnić nasz plan, a wszystko idzie w dobrym kierunku, to bierz się do roboty jak tylko będziesz mogła - trzymam kciuki za nożkę.
Wybaczcie literówki.