Cześc dziewczyny, przepraszam, że zwlekam z odpowiedzią,ale ogarnia mnie niesamowite zmęczenie, po powrocie z pracy spędzam z córką całe po południe na placu zabaw a potem zasypiam po 20 jak małe dziecko i śpię do rana.
Dziękuję wszytskim i kazdej z osobną za gratulacje. Powiedziałam mężowi w czwartek, że się udało a on na to, że zawsze miał to czego chciał i to go wcale nie dziwi. O masz! Cieszył się,ale euforii nie było. Podobnie było z pierwszą ciaża, po pozytywnym teście deliktanie to skomnetował a za to radośc rosła razem z moim brzuszkiem, a przy porodzie to płakał ze sczęscią jak małe dziecko! Po prostu ten typ tak ma!
Aniołek- odpoczywaj i relaksuj się, bo kolelejne wakacje już będą bardziej podporządkowane małemu człowiekowi!
Viga- swietnie, że zaczynacie remont. wyrobicie sie ze wszystkim do porodu?
Fuma - zdrowia zyczę.
Mufii- będę majóweczką, wg kalkulatorów wychodzi ok 9/10 maj. Mam nadzieje, że dołączysz do mnie
Odezwe się wieczorem, mam jeszcze troche do napisania,ale młoda się obudziła. Pozdrawiam
Dziękuję wszytskim i kazdej z osobną za gratulacje. Powiedziałam mężowi w czwartek, że się udało a on na to, że zawsze miał to czego chciał i to go wcale nie dziwi. O masz! Cieszył się,ale euforii nie było. Podobnie było z pierwszą ciaża, po pozytywnym teście deliktanie to skomnetował a za to radośc rosła razem z moim brzuszkiem, a przy porodzie to płakał ze sczęscią jak małe dziecko! Po prostu ten typ tak ma!
Aniołek- odpoczywaj i relaksuj się, bo kolelejne wakacje już będą bardziej podporządkowane małemu człowiekowi!
Viga- swietnie, że zaczynacie remont. wyrobicie sie ze wszystkim do porodu?
Fuma - zdrowia zyczę.
Mufii- będę majóweczką, wg kalkulatorów wychodzi ok 9/10 maj. Mam nadzieje, że dołączysz do mnie
Odezwe się wieczorem, mam jeszcze troche do napisania,ale młoda się obudziła. Pozdrawiam

jestem ciekawa kiedy znów będzie Human Body w Krk ??? Bo teraz kończy się w październiku....a chciałabym zabrać tam Młodą tak za rok, dwa lata.
Pijam 3-5 litrów dziennie...nie przeziębiam nerek ,dbam o higienę w publicznych toaletach ( chyba aż przesadnie)
strasznie ci współczuję tych problemów siuśkowo-nerkowych