reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Neferet nie umiem Ci doradzić, nie miałam takich objawów, nie umiem sobie nawet szyjki badać. Co do pustego jaja płodowego to ja miałam za pierwszym razem jak w ciąże zaszłam, ale oprócz złego poziomu bety nic nie było inaczej. A powtórzyłaś bete? Najlepiej Ci gin odpowie, bo to już jutro tak?
 
dzięki Dziewczyny, też zachodzę w głowę co to może być... tak, jutro mam wizytę u gina popołudniu, a rano polecę chyba na betę, żeby chociaż jedną hipotezę wykluczyć/ potwierdzić.
[mam nadzieję że potwierdzę :zawstydzona/y:]
Dziś szyjka bez zmian, w ogóle nie czuję się jak na @, nie miałam PMSu a zwykle mam już tydzień przed. Mam tylko nadzieję że to nic poważnego.
Dzięki jeszcze raz za pomoc :-)
 
Neferet ja się kompletnie na tym nie znam, więc nie pomogę- życzę tylko szybkiej ciąży :)
ianka ja nie wiem czy w moim przypadku było to jakieś piękne uczucie, raczej czułam zagubienie, zdziwienie i smutek. Byłam strasznie zdezorientowana, dopiero po jakimś czasie zaczęłam kochać córkę i cieszyć się, że urodziłam.
Ja też nie wyobrażam sobie nie miec dziecka przy sobie po porodzie. Znajoma ze szkoły rodzenia urodziła zanim ja trafiłam ostatnio do szpitala, jej syn dostał żółtaczki i leżał w osobnym pokoju, a ona biedna latała z zszytym tyłkiem do niego. Ciekawe jak karmienie, bo w szpitalu miała z tym problem, poza tym zabronili jej karmić bo pokarm matki wydłuża żółtaczkę (ja Nelkę przystawiałam mimo żółtaczki, nikt mi nie zwracał na to uwagi, poza tym ona w inkubatorze leżała ze mną na sali).
Noo to mam nadzieję że staranka będą aż się będzie kurzyło ;)
Dorcia a mi jej szkoda było jak widzialam jak się nudzi w domu- ile można bajki oglądać i z mamą siedzieć? Jak już pisałam nie potrafię fajnie się bawić z dzieckiem... Po wyjściu z przedszkola opowiada jak było, co robiła i co jadła, a rano jest awantura i ciągłe gadanie "ja nie chcę iść do przedszkola". Ale cóż, poryczy troszkę i się przyzwyczai :)

Czekam na kasę z zusu- zakończyli kontrolę wobec mnie, wypłacili wyrównanie, czekam na normalny zasiłek :) Jak tylko kasa wpłynie to lecę na zakupy, muszę coś sobie kupić w jakimś lumpku bo nie mam już w czym chodzić. No i wpisowe mężowi na studia trzeba wpłacić- ależ ja jemu zazdroszczę że idzie do szkoły...
 
Cześć dziewczyny. Kornelka z kazdym dniem radzo sobie w żłobku coraz lepiej. Jestem z niej dumna, je wszytskie posiłki sama, zaczyna radzić sobie ze sztućcami. Wczesniej chciaa zeby jej pomagać. Jak to zycie w grupie zmienia dziecko....
Wizytę mam 17.09. , boety nie robię bo nawet nie mam kiedy jechać do laboratotium. Poza tym szkoa mi pięniędzy. U lekarza się wszysko wyjaśni. Łykam kwas fioliowy i czekam na wizytę. Mam nadzięję, że usłysze serduszko.


Co do porodu... Ja nie chciałąm zewnątrzoponowego. Mimo ze u mnie w szpitalu było za darmo. Myślałałam, że wytrzymam ból, jednak mnie to przerosło i momentami robiło mi się bardzo źle. Kiedy poprosiłam o znieczulenie to było za późno. Położne po prodzie pograulowały mi "świadomego" porodu, ale jeden mi zupełnie wystraczy. Mąż mówił, że ciepriałąm straszmie, ja z tego już niewiele pamiętam. Nacięta byłąm bo podobnie jak u Dorci mała rodziłą się rączką przy buzi, ale w planie porodu mialam napisane ze chce, tylko w przypadku konieczności. Wolałam nacięcie niż popękanie. Nie obyło się bez szwów na szyjce i na zewnątrz.


A teraz muszę się wyżalić. U mnie w prcay jeszcze nikt nie wiem o moim stanie i nie bedę mówić do wizyty. Zaczynamy remont biura i wczoraj każdy z nas musiał poprzenosić swoje dokemnty. Ja akurat mam 3 szafy dokumentów. Udało mi się zagadać z pracownikami firmy budowlanej zeby mi je poprzenosili a ja je bedę im tylko w odpowiedniej kolejności podawać segregatory. Kiedy sięgałąm ostatni segregator z najwyższej połki wszytskie trzy szafy zaczęły się na mnie przewracać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mi zrobiło się słąbo w ostatniej chwili wpadli robotnicy i je złapali. Ze dwie godziny nie mogłąm się uspokić, tyle się strachu najadłam. To już nie chodzi o mnie, ale o dziecko.
 
Wasila bidulko, aż mi się słabo zrobiło jak to przeczytałam!! Rozumiem że nie chcesz w pracy jeszcze mówić, ale szczęście w nieszczęściu że ci panowie Cię uratowali. Dobrze że na strachu się skończyło!

Żłobek bardzo zmienia dziecko, ja uważam że na lepsze :) Nela była w wieku Twojej Neli jak poszła do żłobka, już w pierwszym dniu zrobiła siku do nocnika :) Życie w stadzie uczy samodzielności, takiej zaradności- i to jest fajne! Nie dziwię się, że jesteś z niej dumna, zobaczysz jak zacznie obrazki malować to wtedy będziesz cała rosła :)

Podziwiam za decyzję w sprawie znieczulenia, ale jak rozumiem drugi poród będzie już ze znieczuleniem? Fajnie że masz wybór... Mam nadzieję że czas do wizyty szybko zleci i pokażesz nam zdjęcie drugiego maleństwa :)

A ja lecę na szoping :) Kasiora przyszła, część wylądowało na koncie oszczędnościowym żeby nie było że taka rozrzutna jestem :)
 
Carla widać, że małej się podoba, ale rano przypomina jej się że ''opuszcza" mamę ;] Jeszcze trochę i będzie OK ;]

Ojjjj Wasila kurrcze uważaj troszkę ;] Rozumiem, że jeszcze nie mówisz o ciąży, dobrze, że skombinowałaś tych Panów do pomocy i że Cię uratowali hehehe :) A co do Kornelki to super, że sobie tak ładnie radzi, napewno teraz będzie się szybciej rozwijać przy innych dzieciach. No i 3mam kciuki za wizytę, jeszcze niecałe 2 tyg ;) To teraz jest twój 5-6 tc tak?
 


HELOŁ !!!

Wasila
kobieto aż mi ciarki wyszły na ciele !!! Ekstremalna przeprowadzka !!! Dobrze że nic Wam się nie stało !!!
Gratulacje wytrzymałości...ja miałam uzgodnione z anestezjologiem że jak będę się drzeć z bólu to mi dadzą zzo ale jak zemdlałam po prysznicem pół godziny po pierwszym skurczu to stwierdzili że dadzą mi znieczulenie już ...i chwała im za to !!!
Trzymam kciuki za wizytę serduszkową &&&

Carla ojjj zazdroszę kasiorki...u nas mamy dołek finansowy,ale mam nadzieję że chwilowy ??? A dlaczego dopiero teraz dostałaś kasę ??? Pewnie ZUS kontrolował czy naprawdę w ciąży jesteś ??? Dostałaś pieniążki za miesiące wstecz?

Neferet odezwij się po wizycie !!!

Zerknę do Was wieczorkiem !!!
 
Muffi dziś jak M. po nią pojechał to siedziała za karę pod scianą z 2 koleżankami :) Czyli dochodzi do siebie bo łobuzuje :)
Dorcia jak zus przeprowadza kontrolę to musi wypłacać zasiłek od najniższej krajowej, i tak było ze mną. Dostawałam kasę, ale mniej niż powinnam. Ostatnio dostałam ponad 600 zł i się zdziwiłam co to za kasa, skoro l4 miałam na miesiąc! A to wyrównanie mi przelali, bo zakończyli kontrolę, a dziś dostałam już normalną kasę :) Sprawdzali zasadność zatrudnienia, ale teraz ponoć mają akcję "brzuszek" przez wprowadzenie dodatkowego urlopu rodzicielskiego i dlatego się wzięli za ciężarne.

Aha i zapomniałam się "pochwalić" nowościami w postaci pojawienia się laktacji i bólu spojenia łonowego :/
 
reklama
Carla to te "uroki" bycia matką ;)

LAski mam do Was pytanie. Bo Jestem w trakcie zakładania domowego zielnika na parapecie w kuchni. Mam już doniczki i muszę kupić 4 różne sadzonki ziół. Które wybrać ??? Mam już bazylię, ale chcę jeszcze 4. Napewno kupię rozmaryn, co jeszcze się przyda??
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry