Ale dziś pospałam- do 11:40!! Obudziłam się o 6:30, nie spałam przez kolejne 1,5 h bo M. jechał do lidla bo buty i spodnie do biegania, później Nelę do przedszkola szykowałam, no i padłam
Wczoraj wyszłam z koleżanką na kawę, później przyszłyśmy do mnie bo mąż chciał pobiegać, a jak Nela spać poszła to oczywiście kłótnia... Dziś po jego pracy to samo. Kurcze mam już dość. W dodatku powiedziałam mu w końcu, co czuję odnośnie posiadania syna... To kazał mi do psychologa iść, wkurzył się potwornie. Dziś mamy niby jeszcze rozmawiać na ten temat, ale co ja poradzę że nie potrafię się cieszyć, że będziemy mieli syna? Nie miałam pojęcia, że moja niechęć do chłopców aż tak na mnie wpłynie... Wydaje mi się, że ja nigdy nie chciałam mieć syna ze względu na mojego ojca- zawsze widziałam w nim ucieleśnienie najgorszego wychowania, wiedziałam że dziadkowie zrobili z niego takiego człowieka, przez co ja od zawsze mam w głowie, że synowie są tacy do niczego...
Amelia ja też bym chciała chociaż te 3 pokoje, a najlepiej to 4 żeby sypialnię mieć

Osobiście uważam, że te nasze 2 pokoje to za mało dla 3 osób. Ciężko się pomieścić ze wszystkim.
Gabryśka fajny pomysł dla dzieci pozwolić im się tak wybrudzić. Nela na szczęście nie miała nigdy takich faz z kremami.