Venna
Zaciekawiona BB
Muffi zazdraszam włosków! niestety moje blond suchary chyba nigdy nie dotrwają do tej długości..
Amelia wiem, że tak trzeba. Po prostu jakiś irracjonalny lęk, ale faktycznie cokolwiek by się nie działo, oczywiście to przetrwam. Mąż.. hmm.. cieszy się, ale spodziewałam się większego entuzjazmu, wygląda na przerażonego (zdradziło go oddychanie w reklamówkę), swojej reakcji też sie nie spodziewałam, więc nie mogę mięc pretensji do niego. Chyba lęk przed nieznanym nas sparaliżował, ale wiem, że to zaraz minie.
Tesiak faktycznie tak zrobię i poczekam ten pierwszy trymestr. Nic tam się nie dzieje, była jakaś mała dziurka, miałam się zgłosić.. i klops..
Co do mdłości to obawiam się, że jeżeli będę się czuła jak Ty, również nie obejdzie się bez L4. Częste pokonywanie trasy do stolicy, te wszystkie spotkania, obawiam się, że mogłabym nie podołać..
Wasila, dzięki. Co do swojej pracy, nawet sobie nie wyobrażam jak się czujesz. To wszystko przede mną i może okazać się, że spotka mnie podobna sytuacja. Ale pamiętaj, kiedyś mój szef mi powiedział, że nikt umierając nie martw się, że za mało czasu spędził w pracy. Będziesz miała swoją rodzinkę i to jest najważniejsze.. a po powrocie, na pewno wszystko szybko się ułoży (o ile zrobisz im tą łaskę i w ogóle zdecydujesz się tam wrócić).
Vegas, w dalszym ciągu trzymam kciuk. Jeśli chodzi o temperaturę, nie wiem - nigdy nie mierzyłam inaczej. Tak po prostu chciałam sprawdzić, jak widać, żadnej ze mnie znawca i specjalista
Kurcze, mój szef pracuje w Warszawie, a nasza ekipa w pracy żyje własnym życiem bez jakiejś względnej kontroli. Prezesi jak mają przyjechać, zawsze się zapowiadają. Dzisiaj pierwszy raz w życiu wpadł bez zapowiedzi - aż podskoczyłam. Od razu zapytał co mam na sumieniu. Najgorsze jest to że mamy baaaardzo dobrą relację i nie chciałabym zostawić go na lodzie podczas mojej nieobecności. Wolałabym raczej żeby szukał kogoś na moje tymczasowe zastępstwo. Nie wiem,też mam jakiś wyrzut na sumieniu.
Amelia wiem, że tak trzeba. Po prostu jakiś irracjonalny lęk, ale faktycznie cokolwiek by się nie działo, oczywiście to przetrwam. Mąż.. hmm.. cieszy się, ale spodziewałam się większego entuzjazmu, wygląda na przerażonego (zdradziło go oddychanie w reklamówkę), swojej reakcji też sie nie spodziewałam, więc nie mogę mięc pretensji do niego. Chyba lęk przed nieznanym nas sparaliżował, ale wiem, że to zaraz minie.
Tesiak faktycznie tak zrobię i poczekam ten pierwszy trymestr. Nic tam się nie dzieje, była jakaś mała dziurka, miałam się zgłosić.. i klops..
Co do mdłości to obawiam się, że jeżeli będę się czuła jak Ty, również nie obejdzie się bez L4. Częste pokonywanie trasy do stolicy, te wszystkie spotkania, obawiam się, że mogłabym nie podołać..
Wasila, dzięki. Co do swojej pracy, nawet sobie nie wyobrażam jak się czujesz. To wszystko przede mną i może okazać się, że spotka mnie podobna sytuacja. Ale pamiętaj, kiedyś mój szef mi powiedział, że nikt umierając nie martw się, że za mało czasu spędził w pracy. Będziesz miała swoją rodzinkę i to jest najważniejsze.. a po powrocie, na pewno wszystko szybko się ułoży (o ile zrobisz im tą łaskę i w ogóle zdecydujesz się tam wrócić).
Vegas, w dalszym ciągu trzymam kciuk. Jeśli chodzi o temperaturę, nie wiem - nigdy nie mierzyłam inaczej. Tak po prostu chciałam sprawdzić, jak widać, żadnej ze mnie znawca i specjalista
Kurcze, mój szef pracuje w Warszawie, a nasza ekipa w pracy żyje własnym życiem bez jakiejś względnej kontroli. Prezesi jak mają przyjechać, zawsze się zapowiadają. Dzisiaj pierwszy raz w życiu wpadł bez zapowiedzi - aż podskoczyłam. Od razu zapytał co mam na sumieniu. Najgorsze jest to że mamy baaaardzo dobrą relację i nie chciałabym zostawić go na lodzie podczas mojej nieobecności. Wolałabym raczej żeby szukał kogoś na moje tymczasowe zastępstwo. Nie wiem,też mam jakiś wyrzut na sumieniu.
Ostatnia edycja:
Jeśli nie dostanę okresu do popołudnia to lecę po test
A tak poważnie to mogę wpaść pomóc,nie ma problemu !!!