AniolekBB
Fanka BB :)
Vegas - ale nas trzymasz w niepewności, w ogóle jak Ty sama wytrzymujesz w tej niewiedzy ??
Muffi - Ja już nie raz robiłam zielniki, kończyło się na tym, że wywalałam ziemie z doniczki do kosza i tyle z tego było, w marcu posadziłam mięte..... i do tej pory urosła jakieś 1 cm.... jak będzie rosła w takim tempie to jeszcze z kilka lat sobie poczekam
no to niezłe sprzątanko sobie zafundowałaś, męczące... ale jaka później satysfakcja, że jest ładnie posprzątane 
Tesiak - no to dobrze, że problem z kupką Frania macie za sobą
Carla - jeszcze troszkę i urodzisz
też słyszałam, że masaż sutków może przyspieszyć poród 
Wasila - współczuje atmosfery w pracy, takiego szefa to bym kopnęła w dupe i niech spada na drzewo... teraz masz dbać o siebie i o dzidzi
A ja dzisiaj zaczęłam 16 tydzień, Boziu jak ten czas leci.... korzonki mnie łupią niemiłosiernie, wczoraj mnie tak chwyciło jak sprzątałam po obiedzie, że nie mogłam się wyprostować, męzu wysmarował mnie maścią końską i dzisiaj troszkę lepiej, mam tylko nadzieje, że to nie szkodzi dzidziusiowi, brzusio się powiększył, stał się bardziej widoczny no i co za tym idzie, w pracy ci co żyją w niewiedzy dziwnie na mnie spoglądają hehehe
Ale ogólnie czuję się dobrze, apetyt w miarę dobry, ostatnio nawet zjadłam parówkę na kolację (wiem najgorsze świństwo) ale smakowała mi
dzisiaj powiedziałam mojemu, żeby kupił jakąś szyneczke, może w końcu znowu zacznę jeść wędlinę jak dawniej
Pozdrawiam i miłego wieczorku.
Muffi - Ja już nie raz robiłam zielniki, kończyło się na tym, że wywalałam ziemie z doniczki do kosza i tyle z tego było, w marcu posadziłam mięte..... i do tej pory urosła jakieś 1 cm.... jak będzie rosła w takim tempie to jeszcze z kilka lat sobie poczekam
Tesiak - no to dobrze, że problem z kupką Frania macie za sobą
Carla - jeszcze troszkę i urodzisz
Wasila - współczuje atmosfery w pracy, takiego szefa to bym kopnęła w dupe i niech spada na drzewo... teraz masz dbać o siebie i o dzidzi
A ja dzisiaj zaczęłam 16 tydzień, Boziu jak ten czas leci.... korzonki mnie łupią niemiłosiernie, wczoraj mnie tak chwyciło jak sprzątałam po obiedzie, że nie mogłam się wyprostować, męzu wysmarował mnie maścią końską i dzisiaj troszkę lepiej, mam tylko nadzieje, że to nie szkodzi dzidziusiowi, brzusio się powiększył, stał się bardziej widoczny no i co za tym idzie, w pracy ci co żyją w niewiedzy dziwnie na mnie spoglądają hehehe
Ale ogólnie czuję się dobrze, apetyt w miarę dobry, ostatnio nawet zjadłam parówkę na kolację (wiem najgorsze świństwo) ale smakowała mi
Pozdrawiam i miłego wieczorku.
