dzięki dziewczyny, niestety zostajemy w szpitalu co najmniej jeszcze 5 dni bo Tomek dostaje antybiotyk dozylnie, a tak małego dziecka boją się wypuścić do domu. na szczęście zaraz przenosimy się do izolatki, ciekawe czy jest tam łóżko. spalam dzis 5 h w sumie bo wspollokatorka chrapie jak chłop. chociaz jak za izolatke się placi to lozko powinno być.
Tomek dziś już lepiej, żywy bardzo i tfu tfu grzeczny jak nie wiem
Amelia współczuję samopoczucia
Wasila ale lipa z tą premia!! czegoś takiego nie cierpię! widzisz, masz kare za zajście w ciążę :/
Aniołek Ty usiądź spokojnie i nie szalej, możesz się dobrze czuć ale z Twoją szyjką nie ma żartów.
zaczelam się zastanawiać czy nie wypisać Neli z przedszkola... z jednej strony choroby i boje sie o małego, a z drugiej dziwne zeby czterolatka siedziala w domu...
Vinga wow Ty już na finiszu, a brzuchol super

ja się cieszę że już mogę normalnie oddychać itp
Vegas a Martynka chodzi do przedszkola? w sumie jak urodzisz to będzie starsza niż moja Nela teraz, tak myślę czy ogarnę w razie czego dwójkę w domu.