Aniołek non stop się pocę, fuj

Pisz jak się chleb robi, mam teraz czas więc może ja upiekę... A przyznaję że nienawidzę gotować, chociaż potrafię. Może dlatego mam taki wstręt do garów bo ojciec musiał mieć zawsze zupę z mięsem i drugie danie z mięsem, za kupne pierogi by mnie zabił. Na szczęście mąż gotuje u nas w domu
Kazimiera może jakieś zapalenie? Ja dziś po przebudzeniu nie mogłam prawego oka otworzyć, takie zaropiałe miałam, ale to pewnie od choroby...
Diablica w sumie to masz rację, ja męża mam na co dzień a i tak nie potrafię się nim nacieszyć.
Amelia u nas straszna chlapa, ale dobrze że chociaż trochę śniegu stopnieje.
Musiałam wyjść z domu i pojechać do Sądu. Mąż był rano, ale tylko z jednym kompletem dokumentów, więc musiałam dorobić drugi i sama zawieźć. Ciekawe co ojciec zrobi jak zobaczy swoje zdjęcia i oświadczenie jego szefa że ciągle pracuje. Ta jego wredna baba zaraz coś wymyśli żeby nam tylko życie uprzykrzyć. Ona nawet w pozwie napisała że nasza córka nie jest mojego męża!! Co za podła baba, a mój ojciec jest głupi jak but...