U mojej córy jest koleżanka, śmiechów i radości nie ma końca, przyjaciółeczki dwie;-) Miło patrzeć jak się bawią razem i szaleją:-)
Ale się dziś wyspałam. Pięknie nocka cała przespana

No ale nie objadłam się na noc i to pewnie dlatego

Za to dziś rano apetyt mam wilczy

2 kołoczyki z marmoladą zjadłam i małą bułeczkę

A to dopiero śniadanie było
CARLA nie, nie mam jeszcze typów karuzelki, ja karuzelkę jak i wózek będę kupować w maju, więc jak już będzie tak daleko to będę rozmyślać, oglądać i wybierać:-) Ale ja przy Martynce miałam taką zwykłą dosyć, nakręcaną ręcznie z miśkami fruwającymi, ale w zupełności wystarczyła i w 100% byłam zadowolona

:-) Tylko potem urodziła się Chrześniaczka, więc jej daliśmy, potem szwagierka synka urodziła i do tego synka powędrowała, teraz do kolejnej szwagierki co Tomusia urodziła i już się nie nastawiam, że do nas wróci, więc trza nową kupić

Taką miała Martynka


