Szczerze
Inis nie boję się tego

Będzie co ma być. Nie zapomnę życzeń teścia na święta BN, kiedy powiedział, że dziecko by się przydało, że nam tego życzy (ale chyba oni bardziej sobie wnuka) bo rodzina to nie to samo jak jest "bez" dziecka. Mąż powiedział tylko że nie każdemu może być pisane dziecko - i tak teraz do tego podchodzę. Bardzo przykro mi się wtedy zrobiło, tym bardziej, że moje myśli krążyły już wtedy przy najgorszym, myślami już byłam na drugim świecie - naprawdę nic fajnego. Wtedy jeszcze nie wiedzieli o tym, że coś mi jest. Miesiąc później ich poinformowałam, że idę do szpitala, to im trochę chyba dało do myślenia i odpuścili. Także życie uczy pokory i nie będzie mi smutno jak zostanę sama

Będę się cieszyć Waszym szczęściem!
Lisica robiłam wczoraj makaron ze szpinakiem - i dodałam nawet rukolę

Pamiętam jak mi kiedyś wspomniałaś o tym daniu. Ogólnie nie byłam zadowolona ostatnimi razy, bo jakoś miałam taki posmak kwaskowaty, ta śmietana czy jogurt mi się ścinały trochę na patelni i to nie był ten smak, którego znałam z restauracji, ale gdzieś wyczytałam, że niektórzy dają śmietanki 36%, ja akurat użyłam 30% ale i tak wyszło bardzo apetycznie, także polecam a z rukolą pycha. Dałam trochę jeszcze gałki muszkatołowej, papryki drobno posiekanej.