reklama

Starania od wiosny/lata 2014

reklama
Normalnie kobietki humor mi sie az poprawil.Nie zwracalam na to uwagi bo nie chcialam sie dolowac ale dzisiaj zauwazylam efekty mojej kuracji na wlosy huuuurrrrra.gifa juz sie balam ze bede calkiem lysa
 

Załączniki

  • huuuurrrrra.gif
    huuuurrrrra.gif
    54 KB · Wyświetleń: 104
Witajcie Dziewczyny:-)
rzadko się udzielam, doba mogłaby trwać dłużej ;-) dopiero trzeci dzień w pracy jestem, bo urlop miałam:-):-Daż 2 tygodnie ;-) poza tym co chciałam napisać to mnie odrzucało.
Kolejny cykl przepadł... dodatkowo nie mam już oznak, że są dni płodne. Nie wiem czy mam się martwić... Zawsze miałam śluz, kłucie jajników, a teraz nic. Śluz się pojawiał co 3 dni więc do płodnych to raczej zaliczyć nie mogę.

Macie jakiś sprawdzony przepis na biszkopt? w piątek muszę piec tort i sernik. Dziś do pracy przyniosłam ciasto, piekłam je do 23 a o 4 pobudka.
 
No Majdaczek, żebyś wiedziała... ehhh będę dziś ćwiczyć swoją silną wolę, też uważam, że jutro rano lepiej byłoby zrobić test... ale ta ciekawość... ehhh...
Ada ja mam sprawdzony przepis na biszkopt na tort, jestem noga jeśli chodzi o pieczenie ale ten mi wychodzi:D
Biszkopt, który zawsze się udaje
Polecam naprawdę:))) Ja zawsze robię z dwóch biszkoptów, wtedy jest większy:)
 
Butterfly kciuki zacisniete ;) , ja tez zrobilabym z porannego siusiu :P

Aschlee oby tak dalej i zeby wloski szybko wrocily do formy :)

Ada mimo braku "namacalnych" dowodow dni plodnych zycze Ci zebys niebawem ujrzala dwie kreseczki :)

My juz po obiadku, zaraz kawusia a potem lody po ciezkim dniu ;) . Och jak bardzo chce zeby ten dzien juz sie skonczyl, bo rano przyjezdza moje kochanie :D
 
Beata dziękuję;))
Ale zjadłabym lody i do tego ostre chipsy :-D
Na kawe też mam ochotę ale się powstrzymuję... a spałam ponad godzinę z moim brzdącem i jeszcze bym pospała...
Brzuch mnie boli, (.)(.) też są jak balony...;/ Póki co @ brak, co mnie bardzo cieszy:)
 
O rany, jak się rozlało gdy wracałam z pracy... Świata nie było widać. Tańcowałam po kałużach na ulicy, ani nie było gdzie się zatrzymać i przeczekać :-/ ale jakoś dojechałam, powoli, 50 km/h :-p mój prysznic ze swoim ciśnieniem może się schować.
Oczywiście mąż mnie wkurzył jak tylko weszłam do domu ;) PMS, witaj.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry