Dopytanie, przełożenie... oj dziewczynki, to nie takie studia

Ale już nic nie mówię na ten temat, tego nie zrozumie nikt, kto nie był na tych studiach. U nas nie idą na rękę, nie można się dogadać, nie może się udać. Zawaliłam i tyle. Ale jak będę powtarzać rok to jest szansa na chodzenie na jakkies 2 przedmioty z kolejnego roku, więc może chociaż tyle wywalczę i nie będzie to AŻ tak zmarnowany rok. I kończę już ten przykry temat
Asch, farmakologia.
Majdaczek, a no wydawało sie, że jak zobaczymy 2 kreski to będzie całodobowa euforia, a tu ciągłe zmartwienia póki co.. Ty się boisz, powiedzieć w pracy, a ja rodzicom, własnie jakbysmy zrobily cos zlego... Eh. Ale bedzie dobrze, załatw to szybko i bedzie z głowy!
Martaha, tak jak mówisz, nastaw się pozytywnie a na pewno będzie dobrze

Kiedy do lekarza?
Dominika, no to działajcie od wrzesnia, tak bez spiny, bo przeciez i tak mialo nic nie byc, a moze to zadziala magicznie i uda sie od razu
Eh, ide chociaz poczytac ta farme :/