A ja właśnie o dziecku nigdy nie myślałam,żeby go pragnąć, ja w ogóle miałam panikę jak zaczęłam miesiączkować ok. 5-6 kl podstawowki, bo sądziłam,że teraz to na pewno zajdę w ciąże, bałam się chłopcom rękę podawać załatwiać się w publicznej toalecie

przy każdym nieregularnym cyklu wmawiałam sobie,że jestem w ciąży

a potem zaczęłam łykać pigułki ze względu na cykle, a potem po rozpoczęciu współżycia- wiadomo :-) przeszłam kilka testów ciążowych przy pierwszym myślałam,że na zawał zejdę mimo,że już 20 na karku była, chłop ode mnie 4 lata starszy, ale za grosz odpowiedzialny nie był :-) z obecnym mimo,że jakkolwiek bym nie chciała dziecka, musi być zachowana kolejność ślub-dziecko, nic na odwrót. Chociaż ostatnio mi powiedział,że gdybyśmy wpadli to by się ze mną ożenił, ale ja w tym nie widzę nic pozytywnego ;-) wmawiam sobie,że pewnie byłoby to ze względu,że nosze Jego dziecko pod sercem :-) więc wolę nie wpadać.. na razie..
uff się rozpisałam :-)