reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Trzeba być przede wszystkim wierną sobie i swoim priorytetom.
Mi babcia podpowiadała (w poprzednim związku) że jak nie chce sam to żeby samej sie postarać ale ja tak nie chciałam. To odpowiedzialna decyzja i powinna byc podjeta przez obojga . Później sie okazuje własnie że jestem z Tobą bo zaszłaś....
Gdyby nie dziecko nie bylibyśmy razem itd.
Wszystko po kolei . Co prawda mi nie zależy na ślubie, raczej byłam anty...ale teraz sie pozmieniało. Chciałabym być zoną P :biggrin2:

Mnie też nie zależy na ślubie, ale on ma bardzo katolicką rodzinę.
Szanuje i to bardzo to co mówie co myśle nie mówi tekstów typu ze jestem młodsza nic nie wiem zawsze bierze pod uwage moje zdanie i uwagi

Magda: Ja go nie szukałam sam wyskoczył jak filip z konopii :)

Mój też wyskoczył jak Filip z konopii chociaż znamy się 5 lat, było już jedno podejście do związku ale ja się wystraszyłam :-D tak pięknie mi opowiadał o miłości,że dla mnie to było nie realne :-)
 
powiem wam ze to mój mąż mnie przekonuje że będzie cudnie z dzieckiem i on zawsze będzie się cieszył nawet jak bedzie wpadka...kiedys tak mówił bo teraz się nie zabezpieczamy wiec wpadka kontrolowana i palnowana moze tylko byc hehe...
a jak zaszłam w ciąze pierwszy raz to było 2 m-ce przed slubem to byłam i tak przerażona...przygptpowania w toku,stres...a mój się cieszył jak dziecko juz do mnie mówił w podójnej osobie...wy,wam...

Wiadomo będą trudniejsze chwile jak wszedzie w szkole, zwiazku, rodzinie, zyciu więc z dzieckiem tez .

Zastanawiam sie czy czasem sobie marchewki nie ugotować :) jeszcze w ciązy nie jestem a mam zachcianki chociaz może jestem :)
 
hmmm a ja mam ochotę na paróweczki w naleśnikuuuuu z mocarellą i ogóreczkiem kiszonym,zapiekane w sosie meksykańskim. Zgłodniałam....

W tym miesiacu nawet nie myśle o testowaniu. Jakos w ten złoty strzał nie wierzę:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry