reklama

Starania po raz pierwszy :)

słusznie będziesz miała wtedy komfort psychiczny, my też dośc późno zdecydowaliśmy się na starania właśnie przez wzgląd na pracę, ja byłam wczesniej na stypendium a to nic mi nie gwarantowało, więc przeciągnęłam mojego M. aż do czasu kiedy mam umowę na czas nieokreslony i jestem spokojna, ale z drugiej strony wcale nie jest łatwo teraz nam zajść w ciążę, trochę się za to winię
nie ma złotego środka, ja jestem taka, że nie wyobrażam sobie być uzalezniona finansowo od kogoś, nawet od ukochanego, a nerwy mamy o brak bracy maluszkowi nie służą
 
Ostatnia edycja:
reklama
Donia normalnie mi z nieba spadłaś :-) jedyna,która mnie rozumie :-) u mnie też poza dyskomfortem związanym z pracą dochodzi wizja rodziny M. na temat małżeństwa i dzieci, którą on chce powielać :-) najpierw ślub potem dziecko. A wiem, że on teraz parcia na dziecko nie ma podobnie jak ja :-)
 
to super, że sie rozumiecie
my tu sobie troszkę żartujem na temat Twojego zaciążenia, ale oczywiście najwazniejsze jest to czego Wy chcecie
heh, fajnie, że tak myślicie... wszystko po kolei
 
wiesz dla mnie ślub to żadne rozwiązanie :-) tak prawdę mówiąc. A jego mama nie umie odciąć od Niego pępowiny, bo nie może się pogodzić z myślą,że jakaś kobieta jest z jej synem,że zajmie jej miejsce. Dlatego z M. czeka mnie dużo pracy, bo ja jestem po poważniejszym nieco związku ( 3lata,zaręczyny,wspólne zamieszkanie) a on traktował dziewczyny przelotnie, wpadł po uszy jak mnie spotkał, niestety nie byłam gotowa na związek wtedy :-) no ale przez 5 lat ciągle któreś chciało utrzymać kontakt i chyba tak miało być..że miałam go przetestować :-) wiem,że to ten jeden jedyny,że mogę na niego liczyć w prawie każdej sytuacji ( niestety ale są sytuacje gdzie jego mama jest ważniejsza)
 
Cześć dziewczyny, dołączam do staraczek :)
Od jakiegoś miesiąca podczytuje forum... :) cholernie dobrze jest wiedzieć że wszystkie mamy te same problemy, obawy i jeden upragniony cel. A najlepsze jest to, że wszystkie kobitki na tym forum to takie fajne babeczki...zupełnie nie wiem czemu faceci nas nie rozumieją :)
Buźka dla Was wszystkich!
 
Mieszkam na śląsku. Za 2 miechy stuknie mi trzydziecha...zawsze marzyłam o dzieciaczku przed 30 rokiem życia, no ale wiecie jak to jest...studia, praca, kariera....małżeństwo...kłótnie małżeńskie...życie z mamisynkiem...rozwód...układanie życia na nowo...jeszcze raz praca. Ale spotkałam tego jedynego, z którym chce mieć dzieciaczka :) Dopiero zaczynamy staranka....mam nadzieje że wszystko się uda. Jeszcze nie wszystko wróciło do normy po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, ale jestem dobraj mysli, chodź jestem pełna obaw czy wszystko jest ok, czy sie uda...uda się...predzej czy później wszystkim nam sie uda :tak:
 
Hera witam serdecznie :-).
A jak dla mnie to obojętne czy najpierw ślub czy dziecko ;-).
Magda nie myśl na razie za bardzo o tym poczekaj do USG wtedy się dowiesz co i jak a tak to nie potrzebnie się denerwujesz :happy:. A ja ci od razu życzę bliźniaków albo trojaczków :-D jak będziesz już miała wszystko ułożone tak jak tego chcesz i będzie już dobry czas na dziecko :-)

dzięki Pao ;-) jak będę gotowa to z chęcią bym bliźniaki przyjęła :-) za jednym zamachem dwoje odchować mniamuśnie :-)

Hera tyś z mojego miasta :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry