reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
nie wiem czy jest sens isc do lekarza///Skoro tamta gin mi powiedziała co i jak.
Musze znalesc dobrego gin który prowadził juz taka ciążę i czy wogóle jest szansa na donoszenie i poczecie.
 
Anuluś ja bym poszła skonsultować jeszcze wyniki do innego lekarza. Mój gin powiedział ze łatwiej wyleczyć kobiece dolegliwości niż problemy u mężczyzn więc warto żebyś poszła do specjalisty.
 
Hej dziewczyny, w końcu doczytałam wszystko :)
A ja dziś od rana wit. C i herbata gorąca hektolitrami :) już lepiej. Do lekarza nie chciało mi się po pracy jechać, zresztą przyjmował do 12. Mam nadzieje, że ten problem z pęcherzem nie wpłynie na starania? jak myślicie?
Iwasek, ja byłam, też przez przypadek. Podjarał nas (mnie i koleżankę) kumpel, z którym byłyśmy jeszcze w technikum na praktykach w Białowieży. Ale powiem, ci, że tak z dystansu patrząc, to dużo rzeczy się sprawdziło... minęło 3 lata, wiesz na co dzień nie myślę o tym, ale jak np coś się przydarzy, co mówiła ta babina, to mam ciarki (chociaż jestem wierząca i nie powinnam wróżbom dać się mataczyć). W ogóle nie pomyślałabym, że to wróżka była... zawsze wyobrażałam sobie wróżki w chustach itd, a to zwykła babcia z okularami jak denka od słoika była. Miał normalne karty, nie jakiś tam tarot, przekładała, ja wybierałam a ona ciągle mówiła. Matko jakie ja wtedy oczy miałam szeroko otwarte, jak mi mówiła o mnie itp. Ale powiem, że drugi raz bym nie poszła... bo nie warto kusić losu.
 
Mój 7 zmysł mi mówi że najpierw zajdzie ta, która nie chce...Magd.a
Następna będzie Paolajn, dotka i donia w jednym miesiącu się zafasolkuję (tak do 3 cykli max zajdą), następnie Soglan i Iwasek. Reszty jeszcze mój 7 zmysł nie widzi ;]
A...no i siebie gdzieś też tam widze w majowym cyklu :tak:
A u wróżki byłam...smiałam się z tego jak mnie koleżanka wyciągnęłam bo nie wierzyłam w takie brednie...ale było coś z tego co ta kobieta powiedziała....w zasadzie to wszystko mówiła rzeczy o których nie mogła wiedziec a które nie można sobie podciągnąc pod nic innego, mówiła konkrety.
Przeraża mnie tylko to bo powiedziała że pierwsze dziecko poronie- mówiła to jakieś 5 lat temu ale tak mi to utkwiło w pamięci
 
Byłam u ginekolog na NFZ tak z marszu do pierwszej lepszej na wyniki,cytologie.Nigdy nie miałam problemów z miesiączką wiec nie chciałam chodzic prywatnie będac w ciąży bo po co skoro jestem zdrowa.
A teraz szukałam w zg dobrego gin z doświadczeniem który prowadził ciąże z problemami.
I na jakims forum dziewczyny polecały jednego gin i zobaczymy mam wizyte na 05 kwietnia
 
Hera jesteś kolejną która mi to mówi ;-) ale nie tak szybko ;-) ja sobie poczekam :-) przede mną było jeszcze sporo dziewczyn które miały zaciążyć ;-) jednak dziękuję :-)
 
reklama
hej dziewczyny, ja tylko wpadam sprzedać wieści, dzień zaczął się od spadku temp. na łeb na szyję, później zasłabłam w autobusie i w pracy się cuciłam, wiem już co to stan agonalny, górą bokiem i dołem ze mnie leciało ;(
a później przylazła @, jeszcze nigdy mnie tak nie wymęczyła, a więc nowy miesiąc staranek przed nami, aaa zapomniałam że w tym miesiącu nie ma staranek bo się nie widzimy w dni płodne więc dupa!:no:
mam miesiąc luzu, bez mierzenia temp itp.
doczytam Was po powrocie z pracy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry