Hej dziewczyny, w końcu doczytałam wszystko

A ja dziś od rana wit. C i herbata gorąca hektolitrami

już lepiej. Do lekarza nie chciało mi się po pracy jechać, zresztą przyjmował do 12. Mam nadzieje, że ten problem z pęcherzem nie wpłynie na starania? jak myślicie?
Iwasek, ja byłam, też przez przypadek. Podjarał nas (mnie i koleżankę) kumpel, z którym byłyśmy jeszcze w technikum na praktykach w Białowieży. Ale powiem, ci, że tak z dystansu patrząc, to dużo rzeczy się sprawdziło... minęło 3 lata, wiesz na co dzień nie myślę o tym, ale jak np coś się przydarzy, co mówiła ta babina, to mam ciarki (chociaż jestem wierząca i nie powinnam wróżbom dać się mataczyć). W ogóle nie pomyślałabym, że to wróżka była... zawsze wyobrażałam sobie wróżki w chustach itd, a to zwykła babcia z okularami jak denka od słoika była. Miał normalne karty, nie jakiś tam tarot, przekładała, ja wybierałam a ona ciągle mówiła. Matko jakie ja wtedy oczy miałam szeroko otwarte, jak mi mówiła o mnie itp. Ale powiem, że drugi raz bym nie poszła... bo nie warto kusić losu.