reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
a jeszcze nie zmieniłam bo mam wypowiedzenie do końca kwietnia,więc sie kisze w tej starej i zaczełam szukac nowej...ale nie mam parcia bo chce znalezc cos naprawde fajnego...z kaską spoko bo męzus duzo zarabia wiec bede szukac do skutku ale jestem pozytywnie nastawiona...
chce conajmniej tyle ile teraz miałam czyli 2500zł na ręke i nie wiem czy szybko znajde...no i fajne stanowisko oczywiscie...

a na dziecko niby się nastawiam bo w koncu nie zabezpieczamy się w ogóle ale nie nastawiam i jak wyjda II krechy to pewnie będę panikowac najpierw...
 
grunto to wiedzieć czego szukasza wtedy na pewno znajdziesz, życzę powodzenia

czyli starania na spokojnie, bez nacisku i tak chyba jest najlepiej. Ja i tak mam wrażenie, że wszystko co się nam przydarza w życiu jest gdzieś na górze zaplanowane i nie zawsze mamy na to wpływ. Mogłabym mnożyć przykłady, że stawałam na głowie, żeby coś co sobie zaplanowałam mi wyszło a tu nic, ale co ciekwasze to przydarzało mi się coś innego i o wiele lepszego niż to przy czym się upierałam. Z dzieckiem też wiem, że coś się wydarzy, może na razie musimy coś innego osiągnąć, trochę mam tylko żal do TEGO tam na górze, że się tak ociąga.
 
donia święta racja z tymi planami szefa niebieskiego...a ja chciałam w lutym szybko zaciązyc zeby w starej pracy zostac na macierzynskim ale ciesze sie ze nie zaciązyłam bo bym musiała się tu kisic...wiec nie powiódł się mój plan i teraz jestem zadowolona, a teraz zmieniam prace i na nic się nie nastawiam,bedzie dziecko kiedy przyjdzie na to czas i juz...i tak zawsze bede zaskoczona...bo do konca nie mam przekonania czy sobie poradze jako matka...ale mąz mnie wspeira mocno wiec postanowilismy się nie zabezpieczac...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry