IWASEK no to mnie załamałaś.... na ROK? To są chyba jakieś żarty... amalfi nie bardzo mam w czym przebierać... walczę już z tą chorobą od półtora roku i przez ten czas wiele różnych leków przyjmowałam... chciałam poczekać aż zafasolkuje i urodzę, żeby podjąć się jakiś drastyczniejszych środków (np. tego) ale jak tyle czasu nie wychodzi to mogę czekać i czekać... a to coraz bardziej boli i przeszkadza...
Rastafarianka też gdzieś czytałam, ze nie jest to dobry środek antykoncepcyjny kiedy kobieta nie była jeszcze w ciąży... Hormony już kiedyś brałam i to przez ponad dwa lata... później trzy miesiące po ostawieniu zaszłam w ciąże (ale poroniłam)
no nic...zobaczymy... gina poinformuje ze biorę ten lek i zobaczymy co on powie i co mi doradzi...