• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Madziu widzę postęp, suwaczki są, a gdzie avatar? Haaa!!?!
I Ty mi nie mów, że ja zboczuch, bo to coś Ty ostatnio zrobiła z M. to jest dopiero perwersjaa Ty mega zboczeńcu! :-P

Tak ano wróciłam amalfi, podobał Ci się mój przydługaśny post, ja wieeem że Ty lubisz jak takie piszee XD

Dziękuję Kasiu :*

Atanku spokojnej nocy kochana :*
 
Ostatnia edycja:
reklama
Oj biedne moje dziewczynki, ja będę jutro bąki zbijać...chociaż nie no zrobię obiad, ale resztę czasu będę zbijać bąki i odeśpię dwa ostatnie dni :-D
 
Nie czytalam Was hehehehhe jak juz pisalam pare dni temu, to za duzo piszecie, nie do nadrobienia jak sie w robocie caly dzien siedzi.
Dobrze ze wrocilas, bo skoro wrocilas, tzn ze ok juz jest. Ide spac chyba, jeszcze 4 dni w pracy mnie czekaja:-(
 
BASATI moj maz miał badanie nasienia....wiesz my czekaliśmy do tych badań 10 cykli. trzeba wspierac faceta..... przytulac kiziać, miziać, całować.... mojemu to przynajmniej pomaga ;) bylismy dzis znowu u lekarza... poza tym ze w ciagu tygodnia wydalisy 500zl na lekarza to jestem zadowolona bo facet to fachowiec.... wział się za robote i idzie jak burza...... mąż zroił MAR TEST i jak czekał na wyniki to rozmawiał tez z inna pania doktor i powiedziała, że wyniki sa kiepskie ale jakieś tam szanse mamy..... pan doktor rewelacyjny. świadczyć moze kolejka do niego. wyniki MAR testu wyszły w normie.... w poniedziałek mąż ma wizyte u urooga czyli sprawdzanie gruczołu krokowego, czy nie ma przyrostu, stanu zapalego. a ja mam sprawdznie owulacji.....i pgolnie zobaczyc jak tam u mnie sprawy wygladaja. jak urolog stwierdzi ze u meza jest ok to robimy u mnie test PCT.... a co pozniej to sie zobaczy... lekarz mowil cos o drozności ... ale tego mam nadzieje ze uniknę.

ASIOL!! chcesz lanie?? mnie podtrzymujesz na duchu a sama podupadasz?

Rasta cieszę się, że lekarze dają Wam szanse, nieważne czy małe czy ogromne ale są, nadzieja nie zgasła :):):) Zobaczysz, lekarze troszkę podziałają, podleczą i zaskoczysz tak samo jak Iwasek :)
No widzisz tak jakoś miałam chwilę załamania, ale staram się już patrzeć na świat i zycie pozytywnie :) I Tobie też tego życzę :) I trzymam kciuki :)
 
asiol to ty mnie powinnas zobaczyc jak odebralismy wyniki mojego, dol taki zlapalam ze myslalam ze sie nie wydrapie na gore, ale ja jestem czlowiekiem czynu i chocbym miala na rzesach stanac, to stane a zajde w ta ciaze!!!!!!!!!!!!
 
asiol to ty mnie powinnas zobaczyc jak odebralismy wyniki mojego, dol taki zlapalam ze myslalam ze sie nie wydrapie na gore, ale ja jestem czlowiekiem czynu i chocbym miala na rzesach stanac, to stane a zajde w ta ciaze!!!!!!!!!!!!

Ja miałam podobnie jak mi pani do słuchawki powiedziała o wyniku prolaktyny. Dół, czarne myśli, strach, panika-wszystko na raz, o płaczu (baaa, nawet małej histerii) nie wspomnę :( Ale już się opanowałam i mam nadzieję, że straczy mi sił i zapału żeby nad sobą i swoimi nerwami zapanować, postaram się wyluzować i zobaczymy. Ale też sobie powiedziałam, choćby nie wiem co, kiedyś musi mi się udać :)
Wierzę, że wszystkim nam się uda :):):)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry